• Nasze rekomendacje
  •  
    Są rzeczy, o których wiemy, że je wiemy. Są rzeczy, o których wiemy, że ich nie wiemy. Ale są też rzeczy, o których nie wiemy, że ich nie wiemy.
    Donald Rumsfeld






    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    [email protected]
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     
  • Słup ogłoszeniowy
  •  
    Nasza Użytkowniczka Baska.S94 wydała swoją długo zapowiadaną powieść pt. "Echo obcych wspomnień".
    15 maja w Bibliotece Publicznej w niewielkiej miejscowości Boleszkowice w zachodniopomorskim odbędzie się jej pierwsza prezentacja połączona z wieczorem autorskim.
    Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy.
    Więcej informacji, w tym o możliwości zakupu książki znajdziecie tutaj.
    PYTANIE DO WSZYSTKICH.
    CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
    Więcej informacji



    JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
     

Szerszeń i ćma

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Lucile
Posty: 5034
Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
Płeć:

Szerszeń i ćma

#1 Post autor: Lucile » 20 lip 2026, 12:58

Scenka w stylu noir z kultowego baru kawowego RIO w Krakowie
RIO bar kawowy.jpg
ty jednonocna
ozdobiona tęczą opalizujących sińców
pod zapadłymi oczami
moja to robota
nie pamiętam
nie pamiętam
ładne
niezły ze mnie
akwarelista

znowu jesteś
jak przynęta rzucona
na wodę... bez haczyka
płyniesz
płyniesz na dnie kieliszka
nie pozwalając wódki dopić
utopiłaś w niej żałosny kosmyk
mącąc mój spokój
jakbyś chciała przypomnieć dumnie
rozrzucone pszeniczne złoto włosów
na poduszce

nie patrz tak - kiedy oczy
narobią wiele hałasu -
zabiorę cię tam
gdzie tygrysy przychodzą
umierać
chcesz tego…

***
czemu umilkłeś
mów do mnie
mów
to nic że słowa ranią
cisza
jest gorsza

w ciszy jestem tylko
wylinką samej siebie
nie rzucam nawet
cienia więc mów do mnie
mów

może z mroku słów zdołam
uwolnić przypomnieć sobie
nienazwane barwy
rytuałów na każdy czas

kiedy mówisz -
wspinaczka po stromiźnie
piersi zbyt uciążliwa -
oddech mi gasisz
we włosy wplatasz
smutek

a ja uwieszona do wskazówek zegara
nie oglądając się na wątpliwą
perspektywę niepewnych wiosen
i tak za stanik wetknę kilka
odcieni twojego humoru
na jutro
na dzisiaj
na wczoraj
na ten oniryczny mrok

wielka lokomotywa na ból drwi
z nakazów semaforów wodząc
na manowce zakleszczonej
rzeczywistości
kiedy z uśmiechem pięść
podnosisz i mówisz …

przecież nie nosisz
stanika

***
obudziłam się
a na półce z książkami
ozdobną obwolutą sardonicznie mrugnęły
bezrefleksyjnie i nieroztropnie
nabyte dzieła
Donatiena Alphonsa Francoisa
makiza de Sade`a


LuBe
dwadzieścia siedem
dwadzieścia dwadzieścia sześć
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Non quivis, qui vestem gestat tigridis, audax


[email protected]

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”