Siedzimy na skwerze
w piekielnym skwarze, aż asfalt
przywiera do dłoni.
Tuż obok głupie dzieci tańczą w krąg,
dziewiąty.
Po nagim niebie suną twarze
pełne troski, na ironię
zmrużonych powiek nie pozwala
ich brak.
Dzieci śpiewają,
bezgłośnie, szeleszcząca cisza
wypełnia bezlistność drzew.
W bardzo kiepskiej perspektywie
ktoś próbuje podpalić stos,
bezskutecznie, rękopisy języków nie płoną,
szczególnie niedojrzałe
tuż przed zerwaniem.
Cichcem nadchodzi zmrok,
nadal siedzimy, dzieci śpią.
Coraz zimniej,
nawet na ofiarnych pochodniach
osiada szron.
-
- Nasze rekomendacje
-
-
czas kurczy się do białej
niezapisanej kartki kiedy myśl
przysiada na westchnieniu
Lucile
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
[email protected]
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
