spuściłam się z krawata
wiązał
przy życiu
dziewczynę
której nigdy nie było
kłuł
jak igła
którą przyszyła
ci łatkę tego dobrego
patrz jak
wkładam jej w dłoń scyzoryk
uczę otwierać puszkę pandory
nie przynoś mi światła
nie wpychaj pięści
w nieswoje gardło
-
- Nasze rekomendacje
-
-
czas kurczy się do białej
niezapisanej kartki kiedy myśl
przysiada na westchnieniu
Lucile
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
[email protected]
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
odpływ
-
Marcin Sztelak
- Posty: 5205
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
odpływ
Spuściłam się z krawata - czyżby bardziej wysublimowane urwałam ze smyczy. Mocny wiersz, a a a jednak kobiecy.