• Nasze rekomendacje
  •  
    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    [email protected]
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     
  • Słup ogłoszeniowy
  •  
    "Wszyscy, którzy zachowali ojczyznę, wspierali ją, pomnażali, mają wyznaczone w niebie określone miejsce, gdzie szczęśliwi rozkoszują się życiem wiecznym".
    Cicero "De re publica"



    JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
     

Punkt nie widzenia

Na pograniczu prozy i wiersza
ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Marcin Sztelak
Posty: 5196
Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02

Punkt nie widzenia

#1 Post autor: Marcin Sztelak » 15 gru 2022, 07:33

Są takie poranki, kiedy ostre powietrze wbija macki w napiętą okładkę
nigdy nieprzeczytanej książki. Jej krzyk, wibrując w górnych rejestrach, budzi szkielety pochowane w szufladach z bielizną. Robioną na drutach, przy naftowej lampie, do której zlatywały się ćmy z całej okolicy. Co, podobno, było przyczyną wielkiego pożaru, strawił całe miasteczko i okoliczne wioski. Przy wielkim ogniu tańczyły szalone wiedźmy, później chłopcy, przyszli ojcowie, piekli ziemniaki w popiele. W środę, szkoda że nie stało się to tradycją.
Wiele lat później na zgliszczach wyrosły jabłonie i grusze, dzikie, rozłożyste. W ich cieniu pisało się życie, w swoich wszystkich zabawnych aspektach.
Czas leciał opętany podróżą, kości przodków spokojnie obracały się w proch, zgodnie z napisami na nagrobkach.
Wciąż trwał kołowrót narodzin i śmierci, pierwsze i ostatnie oddechy mieszały się w jeden wspólny wiatr, strącający dojrzałe owoce. W sam raz na powidła, dodawane do herbatki z kilkoma kroplami czegoś mocniejszego. Doskonała rozgrzewka przed wyjściem by rozczesywać mgły, gęstymi warstwami zalegające na trawniku.
Sielanka skończyła się nagle z bliżej nieznanych powodów i splotów okoliczności. Zawsze można powiedzieć, że to zły układ gwiazd, chociaż bliższe prawdy będzie stwierdzenie złośliwości istot wyższych, czy jak je będziemy chcieli nazywać.
Życie dalej się plotło i pętało pomiędzy nogami, powodując coraz częstsze upadki. I grunt był jakby twardszy, ubity przez pokolenia.

Są takie poranki, kiedy ostre powietrze każe biec przed siebie, byle dalej od czczych słów oraz zbyt ciepłych wspomnień.

Awatar użytkownika
lczerwosz
Posty: 9449
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51

Punkt nie widzenia

#2 Post autor: lczerwosz » 15 gru 2022, 23:26

Do zagubienia się jeden krok, a może jest już za późno.

ODPOWIEDZ

Wróć do „PROZA POETYCKA”