• Nasze rekomendacje
  •  
    Są rzeczy, o których wiemy, że je wiemy. Są rzeczy, o których wiemy, że ich nie wiemy. Ale są też rzeczy, o których nie wiemy, że ich nie wiemy.
    Donald Rumsfeld






    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    [email protected]
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     
  • Słup ogłoszeniowy
  •  
    Nasza Użytkowniczka Baska.S94 wydała swoją długo zapowiadaną powieść pt. "Echo obcych wspomnień".
    15 maja w Bibliotece Publicznej w niewielkiej miejscowości Boleszkowice w zachodniopomorskim odbędzie się jej pierwsza prezentacja połączona z wieczorem autorskim.
    Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy.
    Więcej informacji, w tym o możliwości zakupu książki znajdziecie tutaj.
    PYTANIE DO WSZYSTKICH.
    CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
    Więcej informacji



    JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
     

O sempiternie

Miejsce na wszelką satyrę pisaną wierszem - fraszki, limeryki, tudzież dłuższe formy prześmiewcze
ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Hardy
Posty: 1936
Rejestracja: 06 sie 2017, 14:32
Płeć:

O sempiternie

#1 Post autor: Hardy » 01 lip 2026, 11:38

Gdy tak dziwne słowo – czytasz...
„Cóż to za dziwoląg” – pytasz.
Niezbyt znane ludziom wkoło
(traktuj wpis mój na wesoło):

Sempiterna ta jest bowiem
czymś, co dobrze znasz (tak powiem).
Bardzo często jest w użyciu…
nie marz nawet o jej zbyciu.

Acz powszechna ona wszędzie,
choćbyś chciał, się nie pozbędziesz.
Przypisana jest na stałe
formie żywej zwanej ciałem.

Choć to jedna część, dość mała,
nazw się wielu doczekała.
Każdy człowiek tak ją ceni,
że wypowie, choć sepleni.
***
Czemu kilka nazw, miast jednej?
W kompach przecież wpisać lepiej:
„Jedna nazwa – jeden organ”.
Gdyż to żywe, a nie program.

Ludzie różnie więc mawiali,
słów niektórych „się nie chwali”.
To też świadczy o ważności,
(gdy są błahe – się nie troszczy).

Dawniej rzycią nazywano
(neutralne było miano).
Naukowo – pośladkami –
zwą biolodzy z lekarzami.

Skąd ta nazwa? Od siadania,
w pilnej chwili wypróżniania.
Czasem wyczuć (śladu skutki)
od dziecięcia, gdy malutki.

Kuper – też mawiano mnogo
(dzisiaj ptaków to jest ogon),
także zad (dziś jest zwierzęcy.
Dziouchy? – Zmień słowo czym prędzej!).

W towarzystwie kulturalnie
liczbą znaczą, literalnie –
na „czterech literach” siedzą.
Raz wypiją, raz podjedzą.

Tak więc wiesz już, mój rozmówco,
nazw nadano różnych mnóstwo,
lecz (wbrew szkole) ludzie wiernie
tkwią przy… dupie (sempiternie).
***
Szczęściem… ulga. W telewizji
usłyszałem, wprost na wizji:
„Dupa” nie jest już obciachem.
Chcesz używać? Mów tak zatem”.

Więc w salonie, tak jak w buszu,
„dupą” już nie zrazisz uszu,
gdy, jak dawniej, w głos stwierdzałeś:
„Fajną dupę poderwałeś”.

...Chyba że swą matkę gościsz
(kumple będą ci zazdrościć),
wtedy rzeknij (nie banałem):
„Sempiternę dziś poznałem”.

ODPOWIEDZ

Wróć do „RADOSNA TWÓRCZOŚĆ”