Sedno obiecane
Jeszcze nie mam złych poranków, nie muszę zabijać.
Mogę bezczelnie patrzeć w niebo ponad miejscami
i sprawami nie do zastąpienia innym wyborem.
Przyjaźnie zaciągnięte niepamięcią.
Dług metafizyczny za prowizorki na haczyk, zaszczepkę krwi.
Niejedna miała oczy matki, do zrywania na pierwsze śniadanie.
Rozbierałem je z nadruków, nowych zasłon,
aż do gołych ścian
i fugi światła ze spadzią skóry kochającej się kobiety.
Kiedyś po odpaleniu papierosa i świtu grzałką do wody,
zacząłem myśleć o otrzymanych od życia wiadomościach
i podrzucanych przez Boga anonimach.
Pod ikonką do opróżnienia
nie ma ślepego mściciela, łowcy nagród.
Jednie wystawiony na mnie wiersz gończy.
-
- Nasze rekomendacje
-
-
Największą wolnością jest wolność od sensu.
Nie
viewtopic.php?f=142&t=462
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
[email protected]
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.