Jest we mnie człowiek tak wesoły,
że rozśmieszyłby nawet śmierć.
W czerni rozbrzmiałyby śmiechy,
żart na każdą ponurą rzecz.
Ten człowiek powoli znów się rodzi,
uśmiecha się do dzisiejszych chwil,
odchodzi od nieuniknionej śmierci,
martwy — powraca do żywych.
Los jak węzeł gordyjski —
nitka po nitce się rozplatam.
Nie jak Aleksander Macedoński —
to trudniejsza praca.
Żyje we mnie człowiek,
pełen życia i marzeń,
kolejny raz się rodzę,
by znów być człowiekiem.
-
- Nasze rekomendacje
-
-
Największą wolnością jest wolność od sensu.
Nie
viewtopic.php?f=142&t=462
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
[email protected]
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
bardzo się cieszę!