Łzy zimą zmieniają się w sople lodu
kaleczą ciało duszę w bałwana zmieniają
zmarzłem bez większego powodu
mroźny lament tragikomiczną farsą
śnieg nie studzi emocji
choć stara się z całych sił
w środku ogień wrzeszczy
gorąco z zimnem lodem parzy
ratunku zmarzłem i płonę
sprzeczność nie do wytrzymania
czy w płomieniach lodu umrę
dzień nie dobry nie dobre do widzenia
nigdy nie byłem taki spalony
zimno wcześniej nie niszczyło
mrożą słowa gorącej pomocy
w pożarze lodowatym siłę odebrało
rozpal nadzieję w odpowiedniej
temperaturze
nie za ciepłej nie za zimnej
przytul zniszczone życie
Panie lodu i ognia proszę
-
- Nasze rekomendacje
-
-
czas kurczy się do białej
niezapisanej kartki kiedy myśl
przysiada na westchnieniu
Lucile
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
[email protected]
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.