moja mama
codziennie podlewa kwiaty
trzy godziny kubeczkiem
wszystkie doniczki w mieszkaniu
sumiennie
do każdej jeden kubek
po brzegi z wodą niesie aż z kuchni
z każdym kwiatkiem zamienia parę krótkich zdań
zwykle o pogodzie i o tym
że trzeba rosnąć i rozkwitać
na balkonie
pielęgnuje hortensje prawie do południa
tak jej tam ładnie
potem zabiera się za obiad
tylko nie liczy łyżeczek soli
na wszelki wypadek
sypie dwie albo trzy
nie pamięta która była pierwsza
łyżeczka
jest srebrna po babci
jedyna przetrwała
skupia w sobie to co ocalało
naszą sól
za każdym razem kiedy jej używa
opowiada rodzinne historie
te same
a ja
przy stole z wykrochmalonym białym obrusem
wiem gdzie jestem
kosztuję ze smakiem wspomnienia
i zupę
-
- Nasze rekomendacje
-
-
czas kurczy się do białej
niezapisanej kartki kiedy myśl
przysiada na westchnieniu
Lucile
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
[email protected]
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
Sumienność łyżeczki
- Lucile
- Posty: 4996
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
- Płeć:
Sumienność łyżeczki
Ciepłe, serdeczne i ładne opisanie wspomnień.
Mama, kwiaty, łyżeczka, tradycja...
Równie ciepłą dalą napłynęły i moje rodzinne wspomnienia, dziękuję.

Mama, kwiaty, łyżeczka, tradycja...
Równie ciepłą dalą napłynęły i moje rodzinne wspomnienia, dziękuję.
