• Nasze rekomendacje
  •  
    CO WARTO PRZECZYTAĆ W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI?
    Dziś Lucile poleca wiersz Alka Osińskiego
    pt. "Neologizmy"
    Dodatkowo Gloinnen poleca opowiadanie szczepantrzeszcza
    pt. Rumcajs, najlepsze miejsce do życia i Pani Szymborska

    ZAPRASZAMY DO LEKTURY




    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    [email protected]
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     

Nurty literackie

Co w księgach drzemie? Wszystko o literaturze - tej wielkiej i tej całkiem maleńkiej

Moderatorzy: skaranie boskie, eka

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
eka
Posty: 11999
Rejestracja: ndz mar 30, 2014 10:59 am

Nurty literackie

#1 Post autor: eka » czw cze 07, 2018 9:51 pm

Neolingwizm – nurt literacki, powołany przez grupę poetycką znaną jako neolingwiści. Proklamowany był przez ogłoszenie 3 grudnia 2002 Manifestu neolingwistycznego w Przestrzeni Graffenberga w Warszawie.

Manifest Neolingwistyczny

>Mleko wykipiało, sztandar wyłopotał. Nie jesteśmy poetami. Zsyłamy do piekła wiersze różniące się od życia tylko biegunką enterów, wiersze pamiętniki i wiersze piosenki. Czas po raz kolejny uwolnić słowa. Zsyłamy do piekła wiersze. Jest tekst.
>Przestrzeń Wittgensteina ważniejsza od Przestrzeni Graffenberga. Nie będziemy się pastwić nad językiem. Będziemy się nim paść, będziemy się z nim kochać i brać go od tyłu. Z zaskoczenia.
>Nie ma innych tekstów niż językowe, nie ma innego świata niż językowy. Rzeczywistość jest konstruktem intelektualnym, co nie znaczy że jej nie ma.
>Bomby produkowane są przez inżynierów, choroby produkowane są przez lekarzy. Ludzie są maszynami do pisania. (Re)produkcja świata trwa. Fizyczność jest informacją. 3.3 Gbp danych. Wszystko z zer i jedynek. Z liter alfabetu w kodzie ASCII.
>Informacja chce być wolna. Informacja chce się przytulać z innymi informacjami. Pragnie kontaktu i wymiany. Na słowa nie ma copyrightu. Używamy tych samych słów co wszyscy. Jesteśmy wtórni, jesteśmy po recyklingu, jesteśmy ponad.
>Ogłaszamy śmierć kartki papieru, ale nie boimy się grzebać w trupach. Wybieramy ekran, na którym słowa pojawiają się i gasną jakby ich nigdy nie było. Wybieramy zmianę, modyfikację i kolejne wersje systemu. Nic nie zostało powiedziane raz na zawsze. Należy skracać i dopisywać słowa Kochanowskim, Mickiewiczom, Miłoszom. Nie ma oryginału. Oryginały nie istnieją i nigdy nie istniały. Są tylko kopie. Każda inna. Wybieramy dialog zamiast dekalogu. Katalog zamiast nekrologu.
>Jedyne normy jakie znamy to językowe. Inni piszą inaczej. My piszemy tak. Każdy po swojemu. Żaden z naszych języków nie jest przekładalny. Osobność nie boli, osobowość niszczy.
>Słowa są widoczne. Obraz może być naszym rymem tak samo jak brzmienie. Brzmienie jest brzemienne w sens. Nowe organizacje będą kserowane aż wyblakną w zniekstałceniach i zginą.
>Teksty umierają tak samo jak ludzie. Rękopisy puściły się z dymem, ciągi zer i jedynek roztopią się w magnetycznym szumie. Wyprodukowaliśmy sobie taki świat, na jaki nas nie stać. Jesteśmy przerażeni i zachwyceni. Wrzeszczymy dopóki wrzemy. Wiemy za dużo. Z każdym dniem jest coraz gorzej.
>Nie chcemy obnażać języka totalitaryzmu, reklamy, ulicy. Chcemy obnażać język. Zostawić w krótkich majteczkach. Istnieje tylko jeden gatunek literacki: twórczość słowna. Wiersze służą do niszczenia poezji. Zejdźcie z drogi. Będziecie z(a)bawieni.
>Wszechświatów jest wiele, ale na szczęście jeszcze nie tutaj. Galaktyki Gutenberga też tutaj nie ma. Komunikacja jest miejska, Centrum to stacja metra. Nie będziemy ruszać z posad bryły świata. Wolimy ją posunąć.
AUTORZY: MARCIN CECKO, MARIA CYRANOWICZ, MICHAŁ KASPRZAK, JAROSŁAW LIPSZYC, JOANNA MUELLER

https://pl.wikisource.org/wiki/Manifest ... gwistyczny

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Posty: 1846
Rejestracja: czw kwie 16, 2015 2:51 pm

Nurty literackie

#2 Post autor: Gorgiasz » pt cze 08, 2018 1:29 pm

Słowa, słowa, słowa...
I przyznaję, że akurat powyższych - nie rozumiem.

Awatar użytkownika
skaranie boskie
Site Admin
Posty: 13972
Rejestracja: sob paź 29, 2011 12:50 am

Nurty literackie

#3 Post autor: skaranie boskie » sob cze 09, 2018 3:36 pm

A kim są podpisani?
Niewiele mi mówią ich imiona i nazwiska, choć to pewnie wina mojego nieobycia w tzw. światku.
A może w półświatku?
Rzecz się cała w tym ma cała, że manifesty to sobie mogą pisać wszyscy, jedynym kryterium jest znajomość alfabetu.
Czy te napisane będą miały sens, zależy dodatkowo od innych, pozaalfabetycznych, znajomości piszących.
Spytam więc - czy Szanowni Manifestanci znają (np.) Zdzicha? A może chcą poznać? (Dla wtajemniczonych: wcale nie mam na myśli Zdzicha z ÓP.)
Zdzichu zna alfabet wybiórczo, ale umie właściwie używać słów. Czy w związku z tym podpada pod zasady opisane przez PT Manifestantów? Jeśli, nie, proponuję tymże dodanie pana Z do swoich znajomości (pozaalfabetycznych), przedyskutowanie z nim zawartych w manifeście tez (najlepiej przy akompaniamencie zgrabnych słów, wydobywających się z gardeł w czasie konsumpcji wody rozmownej), po czym przeredagowanie manifestu od podstaw, póki co bowiem, zakrawa na bełkot towarzyszący innym wizualnym i akustycznym efektom pomieszania... trunków.

Bo pi(sa)ć, to - kurwa - trzeba umieć!
Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.


_____________________________________________________________________________

E-mail
[email protected]

Awatar użytkownika
eka
Posty: 11999
Rejestracja: ndz mar 30, 2014 10:59 am

Nurty literackie

#4 Post autor: eka » sob cze 09, 2018 9:21 pm

2002 to początek poezji umieszczanej w internecie, pierwsze grupy dyskusyjne, pierwsze portale literackie. Nowy, kuszący nośnik, stąd przekreślanie papieru, epoki Gutenberga, rewolucyjność.
eka pisze:
czw cze 07, 2018 9:51 pm
Teksty umierają tak samo jak ludzie. Rękopisy puściły się z dymem, ciągi zer i jedynek roztopią się w magnetycznym szumie. Wyprodukowaliśmy sobie taki świat, na jaki nas nie stać. Jesteśmy przerażeni i zachwyceni.
Dość prorocze, tym bardziej, że portale giną bezpowrotnie (np. Wrzeszcze).
Obrazoburcze?
Czy ja wiem...
A co o tym powiedzieć?

Bruno Jasieński: Jednodńuwka futurystuw – Mańifest w sprawie ortografji fonetycznej i Nuż w bżuhu – 2. jednodńuwka futurystuw. Wydanie nadzwyczajne.

Jednodńuwka futurystuw – Mańifest w sprawie ortografji fonetycznej
1. Wyhodząc z założeńa, że mowa ludzka jest kompleksem pewnej skali dźwiękuw, połączonych ze sobą i tworzącyh w ten sposub dźwięki złożone o pewnym umuwionym znaczeńu = słowa, za najważńejsze zadańe pisowńi każdej rozumiemy jaknajdoskonalsze oddańe za pomocą znakuw symbolicznych (liter) znakuw orgańicznyh (dźwiękuw). Idealną pisowńą zatem będźe pisowńa z gruntu prosta i ściśle fonetyczna. Wszystko co przesłańa ten cel lub mu bespośredńo ńe służy jest tem samem ńepotszebne, obćążające i szkodliwe. […]
ogłaszamy:
3. Absurdem jest dla wyrażeńa jednego i tego samego dźwięku używańe 2 rużnyh znakuw (liter). Dlatego skreślamy raz na zawsze z alfabetu polskiego jako zbyteczne litery ó i rz, pońeważ w wymawiańu ńe rużńą śę ńiczem od liter u i ż lub sz i bez szkody dadzą śę pszez ńe zastąpić. Bardźej skomplikowańe pszedtawia śę sprawa z literami c i h, w kturyh wymawianiu fonetycznym zahodźi żeczywiśće pewna bardzo subtelna rużńica. Pońeważ jednak wyrażańe jednego dźwięku dwoma ńic
ze sobą wspulnego ńe mającymi znakami (c i h), kturych połączeńe w żadnym raźe ńe daje takiego dźwięku h, za jaki go wymawiamy, jest w zasadźe absurdem, pszeto i w danym wypadku połączeńe liter ch z alfabetu polskiego wykreślamy.
(….)Dlatego odtąd słowo tszy będziemy pisać zawsze pszez sz, ponieważ dźwięk ten jest w nim całkiem wyraźny i nie ma uzasadnionego powodu zstępowania go jakimś innym. (…) Ruwnież pszyrostek psze, pszed (…) pisać będźemy nadal w ten sposób, pomimo najszczerszych bowiem hęći ńe możemy śę dopatszyć najmńejszej różnicy międy słowami pszenica i pszenicować, ktura by nam to pierwsze kazała pisać w jakiś odrębny sposób(…)
„Jednodńuwka futurystuw ” W Sandomierskiem, 25 marca 1921

Nuż w bżuhu – 2. jednodńuwka futurystuw. Wydanie nadzwyczajne.

Mięso kobiet
Pszehodząc pszypadkowo pszez ćeńisty pasaż,
mimo palm kiwającyh śę jak senny palec
zobaczyłem kobietę, kturą rąbał masaż
i układał na ladźe kawał po kawale
Kszyczały na gałęźah żułte ptaki timur
Kołysały głowami i muwiły tata
Pszez zapah ciał kobiecyh ostszejszy od dymu
stuk rytmiczny tasaka jęczał i dolatał
Zeskoczyły w podskokach shody z karku pięter
Biły głową o śćanę i nie mogły trafić
kiedy wybiły otwur wyszedłem nim lente
i na placu olbżymim połknęła mńe gawiedź
Whodżiły blade pańe do ćemnych garsonjer
rospinały w pośpiehu bluzki pod żakietem
gdy z zapalonym lontem na barkah kanońer
stszeliłem z głowy w ńebo czerwoną rakietą
Ńe liżcie ust kohankom leżąc im na bżuhu!
Jedzće je ze śmietaną i łykajcie z cukrem!
Hude szynki dźewczynki są pszedziwnie kruhe
i dobry jest kobiecyh muskularnych nug krem.
Jak wiele cudnych sokuw ciało kobiet mieści
cuż wiesz o tym, hoć zdźerasz sukńe jak firanki,
don żuanie, co ćało swojej pani pieścisz
a kturyś żadnej jeszcze nie pożarł kohanki.
Poczekajcie, nie gwałćće, ńe pieśćće, ńe hodźće!
ńeh znowu dźewicami żemia śę zaludni
Usta twoje jak gąbka namaczana w ocće
Są mi dżiwńe niedobre, gorzkawe i nudne.
Pszyszłaś do mnie bez sukni, powiedziałaś: ńe rusz!
Będźesz odtąd mńe kohał tylko jak brat śostrę
Gdy podeszłaś do lustra zdejmować kapelusz
w karku twym tłustym zemby zatopiłem ostre.
Pożerajcie kobiety z octem i na sucho
Pszestańće z nimi robić swoje nudne świństwa
Kohankowie, noszący swe kohanki w bżuhu
nadhodźi wasza era: nowe maćeżyństwo

(1921)

Awatar użytkownika
skaranie boskie
Site Admin
Posty: 13972
Rejestracja: sob paź 29, 2011 12:50 am

Nurty literackie

#5 Post autor: skaranie boskie » sob cze 09, 2018 9:58 pm

Wiersz, mający obrazować ten bezsensowny zapis, odbiega w kilku przypadkach od kanonów, jakie pan Bruno próbował onegdaj społeczeństwu zapodać. Nie wiem, czy dostrzegłem wszystkie, ale spróbuję je wyodrębnić.

Mięso kobiet
Pszehodząc pszypadkowo pszez ćeńisty pasaż,
mimo palm kiwającyh śę jak senny palec
zobaczyłem kobietę, kturą rąbał masaż
i układał na ladźe kawał po kawale
Kszyczały na gałęźah żułte ptaki timur
Kołysały głowami i muwiły tata
Pszez zapah ciał kobiecyh ostszejszy od dymu
stuk rytmiczny tasaka jęczał i dolatał
Zeskoczyły w podskokach shody z karku pięter
Biły głową o śćanę i nie mogły trafić
kiedy wybiły otwur wyszedłem nim lente
i na placu olbżymim połknęła mńe gawie
Whodżiły blade pańe do ćemnych garsonjer
rospinały w pośpiehu bluzki pod żakietem
gdy z zapalonym lontem na barkah kanońer
stszeliłem z głowy w ńebo czerwoną rakietą
Ńe liżcie ust kohankom leżąc im na bżuhu!
Jedzće je ze śmietaną i łykajcie z cukrem!
Hude szynki dźewczynki są pszedziwnie kruhe
i dobry jest kobiecyh muskularnych nug krem.
Jak wiele cudnych sokuw ciało kobiet mieści
cuż wiesz o tym, hoć zdźerasz sukńe jak firanki,
don żuanie, co ćało swojej pani pieścisz
a kturyś żadnej jeszcze nie pożarł kohanki.
Poczekajcie, nie gwałćće, ńe pieśćće, ńe hoće!
ńeh znowu dźewicami żemia śę zaludni
Usta twoje jak gąbka namaczana w ocće
Są mi dżiwńe niedobre, gorzkawe i nudne.
Pszyszłaś do mnie bez sukni, powiedziałaś: ńe rusz!
Będźesz odtąd mńe kohał tylko jak brat śostrę
Gdy podeszłaś do lustra zdejmować kapelusz
w karku twym tłustym zemby zatopiłem ostre.
Pożerajcie kobiety z octem i na sucho
Pszestańće z nimi robić swoje nudne świństwa
Kohankowie, noszący swe kohanki w bżuhu
nadhodźi wasza era: nowe maćeżyństwo


Oznaczyłem czerwono ewidentne błędy, wynikłe zapewne z przyzwyczajenia do starej, nudnej ortografii i na niebiesko inne, co do których można się spierać (np idź, zamiast ić). Ogólnie powiem, że autor się do pracy nie przyłożył i z dyktanda, pisanego według jego własnych zasad, zapewne dostałby pałę.
Kloszard to nie zawód...
To pasja, styl życia, realizacja marzeń z dzieciństwa.


_____________________________________________________________________________

E-mail
[email protected]

ODPOWIEDZ

Wróć do „LITERATUROZNAWSTWO”