• Nasze rekomendacje
  •  
    CO WARTO PRZECZYTAĆ W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI?
    Dziś Lucile poleca wiersz Alka Osińskiego
    pt. "Neologizmy"
    Dodatkowo Gloinnen poleca opowiadanie szczepantrzeszcza
    pt. Rumcajs, najlepsze miejsce do życia i Pani Szymborska

    ZAPRASZAMY DO LEKTURY




    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    [email protected]
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     

Litania do ciszy - jeden z kilku odcinków

Opowieści pisane prozą - nie powieści

Moderatorzy: Gorgiasz, Lucile

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Agnieszka R.
Posty: 382
Rejestracja: pn maja 28, 2018 1:09 pm

Litania do ciszy - jeden z kilku odcinków

#1 Post autor: Agnieszka R. » wt gru 03, 2019 8:36 am

Brat niemal przez całe życie nienawidził ojca. Dziś z perspektywy czasu staram się te skomplikowane relacje zrozumieć. Wina zawsze leży po dwóch stronach.
Robertowi nie szło z nauką, w podstawowej szkole nie zdał do następnej klasy. Nie lubił czytać ani uczyć się. Ojciec nie mógł tego przeżyć. Jak to? Jego jedyny syn i taki słaby?! Mój brat był oczkiem w głowie mamy. Jeździła gdzie się dało, by tylko syn przeszedł do następnej klasy, zmienił nawet szkołę średnią, w której również zdarzyło mu się nie awansować do następnej klasy.

Pewnego dnia byłam świadkiem akcji na podwórku:

- Ty głąbie kapuściany! - wrzeszczał ojciec na brata – Tłumaczyłem ci przecież! Nie tak trzeba orać!

Spoliczkował syna, aż ten zrobił się purpurowy.

Nie raz brat cierpiał, doznawał upokorzeń i z czasem to wszystko negatywnie odbiło się na całym życiu. Pamiętam, że był wesołym o jasnej twarzy chłopcem, bez skazy. Graliśmy w piłkę nożną, chowaliśmy się, uczył mnie gry w w ping ponga. Kochałam go z całego serca.



Minął tydzień od pogrzebu. Przyjechałam do domu na weekend, i tu zaczął się horror. Matka z bratem byli potwornie pijani, a ja samotna z bólem i rozczarowaniem.

Wieczorem oglądałam film siedząc na podłodze. Opierałam plecy o łóżko ojca i podjadałam słone paluszki. Tata i ja bardzo lubiliśmy je chrupać. Część zostawiłam na podłodze i położyłam się obok pijanej matki. Bałam się sama spać. Bałam własnego ojca!

Zanim usnęłam, usłyszałam dziwny szelest. Nie wiem czy to wszystko snem było, czy jawą. „Tak. To tata przyszedł i je paluszki”- pomyślałam. Po chwili ogarnął mnie koszmar: Oto ojciec zaczął biegać dookoła okrągłego stołu:

- Nie śpij z nią! Nie śpij z nią! - wołał.

Byłam przerażona. To była najbardziej mroczna noc w moim życiu. Ta gonitwa trwała jakiś czas, niemal jak horror „The Ring”. Ten sam stół, wokół którego biegałam szczęśliwa w Święta Bożego Narodzenia, zamienił się w epicentrum zła, był krzykiem złości, niewysłowionej rozpaczy.

Następnego dnia spałam w swoim pokoju sama. Cisza.

Zrozumiałam; Nie chciał, bym spała z pijaną matką.

W szkole rzuciłam się w wir nauki. Zachorowałam na bulimię. Wypluwałam samotny świat, a może to świat bez ojca mnie nie chciał?



Prawie w rocznicę śmierci, znowu pojawiły się dziwne znaki. Była noc. Z pobliskiego stawu dochodził rechot żab, nad uchem raz po raz rozlegało się brzęczenie komarów. W sąsiednim pokoju usłyszałam krzyk matki. „Aha, zaczyna się” - pomyślałam.

Leżałam na boku i poczułam, jak tata kładzie się za moimi plecami. W ogóle się nie bałam. Po chwili pomyślałam: - Tata, idź stąd , bo mi niewygodnie.”

Matka znowu zaczęła krzyczeć.

Rankiem zastałam ją w kuchni siedzącą przy stole, bardzo smutną i bladą.

- Ojciec był u mnie. Czułam na dłoniach jego opuszki. Dusił mnie. Byłam przerażona.

- Wiem – odpowiedziałam, uśmiechając się. - U mnie też był.

Awatar użytkownika
lczerwosz
Posty: 7743
Rejestracja: pn paź 31, 2011 10:51 pm

Litania do ciszy - jeden z kilku odcinków

#2 Post autor: lczerwosz » wt gru 03, 2019 11:02 am

tak, to jest tylko próbka koszmaru, ktorego doświadczają ofiary przemocy domowej, juz nie mówiąc o napastowaniu seksualnym.

Awatar użytkownika
Agnieszka R.
Posty: 382
Rejestracja: pn maja 28, 2018 1:09 pm

Litania do ciszy - jeden z kilku odcinków

#3 Post autor: Agnieszka R. » wt gru 03, 2019 11:13 am

Leszku, przepraszam ale chyba do końca Cię nie rozumiem...

Awatar użytkownika
lczerwosz
Posty: 7743
Rejestracja: pn paź 31, 2011 10:51 pm

Litania do ciszy - jeden z kilku odcinków

#4 Post autor: lczerwosz » wt gru 03, 2019 1:15 pm

Opisałaś dzień z życia młodej osoby przebywającej w rodzinie dysfunkcyjnej, której nie może opuścić i może nie chce, bo pozostaje w relacji+, czyli jest związana emocjonalnie, a nie tylko fizycznie, czy materialnie. Przemoc nie musi objawiać się biciem, ale zmuszaniem i poniżaniem z wykorzystaniem realnego i pełnego uzależnienia.
Z tekstu rozumiem, że ojciec PL-ki, choć nie żyje, jednak nachodzi ją w nocy, właściwie prześladuje, choć to tylko jest wewnętrzne przeżycia PL-ki. Okazuje się, że uzależnienie psychiczne jest dużo poważniejsze. Pomieszana miłość i nienawiść do ojca.

Awatar użytkownika
Agnieszka R.
Posty: 382
Rejestracja: pn maja 28, 2018 1:09 pm

Litania do ciszy - jeden z kilku odcinków

#5 Post autor: Agnieszka R. » wt gru 03, 2019 1:34 pm

Moj drogi Leszku :) a gdziez Ty widzisz tu nienawisć do ojca? Mozesz wskazac chocby jedno zdanie? :)

Awatar użytkownika
lczerwosz
Posty: 7743
Rejestracja: pn paź 31, 2011 10:51 pm

Litania do ciszy - jeden z kilku odcinków

#6 Post autor: lczerwosz » wt gru 03, 2019 2:30 pm

Faktycznie, to raczej uczucie brata, którego siostra kochała
Agnieszka R. pisze:
wt gru 03, 2019 8:36 am
Brat niemal przez całe życie nienawidził ojca. Dziś z perspektywy czasu staram się te skomplikowane relacje zrozumieć. Wina zawsze leży po dwóch stronach. ...
wrzeszczał ojciec na brata
...
Kochałam go z całego serca.
Ale siostra mogła solidaryzować się do pewnego stopnia z bratem.
Agnieszka R. pisze:
wt gru 03, 2019 8:36 am
Po chwili ogarnął mnie koszmar: Oto ojciec zaczął biegać dookoła okrągłego stołu:
....
zamienił się w epicentrum zła, był krzykiem złości, niewysłowionej rozpaczy
No fakt, to opis tylko zadziwiającej, przerażającej wizji.
Agnieszka R. pisze:
wt gru 03, 2019 8:36 am
Tata i ja bardzo lubiliśmy je chrupać
to dowód przeciwny mojemu poglądowi. Nic nie dzieli ojca i córki. No oprócz tego, że jedno z nich nie żyje.
Agnieszka R. pisze:
wt gru 03, 2019 8:36 am
Tata, idź stąd , bo mi niewygodnie.
To też jest tylko stwierdzenie stanu faktycznego (chociaż mniemanego), ale nie jest wyrażeniem negatywnych emocji PL-ki do ojca.
Niedoczytałem. Co więcej, ojciec był może zniewolony również przez matkę.
Agnieszka R. pisze:
wt gru 03, 2019 8:36 am
Ojciec był u mnie. Czułam na dłoniach jego opuszki. Dusił mnie. Byłam przerażona
To wypowiedź matki, nie PL-ki. Pytanie, co odczuwała matka. Czy sama była szczęśliwa?
Piła, krzyczała, delirka? Ucieczka w alkohol to z jednej strony ratunek mający uszczęśliwić.
Uwikłanie zrobiło się wzajemne. Alkohol tylko zaszkodził. Nie sposób kogoś oskarżyć, podać przyczynę.

Awatar użytkownika
Agnieszka R.
Posty: 382
Rejestracja: pn maja 28, 2018 1:09 pm

Litania do ciszy - jeden z kilku odcinków

#7 Post autor: Agnieszka R. » wt gru 03, 2019 4:44 pm

Widzisz Leszku. Peelka nie tylko kochała ojca ale i szanował. Nawet bardziej kochała ni z brata. Cieszę się że wyciągnąłeś coś pozytywnego. Czy nie uważasz że za wprost pisze że kawa na ławę? Że powinnam być bardziej subtelna. Problem w tym że nie umiem nabrać dystansu brakuje suspensu... Tak peelka była przerażona. Ale to chyba normalne czuła słyszała i niemal widziała nieżyjącego ojca. Wscieklego ojca może się zdenerwował że spała z pijana matka? Może przed czymś chciał przestrzec?

ODPOWIEDZ

Wróć do „OPOWIADANIA”