• Nasze rekomendacje
  •  
    CO WARTO PRZECZYTAĆ W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI?
    Dziś Lucile poleca wiersz biegnącej po fali
    pt. "kolumbowie"



    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    [email protected]
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     

postawa

Moderatorzy: Gloinnen, eka

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
biegnąca po fali
Posty: 2163
Rejestracja: pt kwie 08, 2016 6:24 pm

postawa

#1 Post autor: biegnąca po fali » ndz sty 06, 2019 11:50 am

wyczekiwanie
bo może ktoś szyje właśnie kolejne kłamstwa albo płaszcz
pochłaniający odgłosy miasta
tętent mechanicznych koni

bo może szyje z cudzego lata
albo dymu
gdy las kominów przerasta dumny starodrzew
spójrz

jak cicholuby schodzą się zewsząd
by podpatrywać niewidzialną rękę
taniec igły upuszczanej bezdźwięcznie
gdy roztargnienie bierze górę nad skupionym wokół mrokiem

jak przysuwają się bezszmerowo choć bezsennie
więc można by spodziewać się choćby westchnień
a tu nic
i próżno wyczekiwać aplauzu

który wzruszając powietrze zmierzwiłby ugładzone włókna
dopuścił brzęczenie muchy
gwizd kosa z tej lipy przydrożnej
która na baczność rośnie
na rój
i szum w głowie



Inspiracja - poezja Sz. Florczyka
Stanisław Grochowiak
Ostatnio zmieniony ndz sty 06, 2019 5:07 pm przez biegnąca po fali, łącznie zmieniany 1 raz.
i przeszłość
dopóki widać ślady

AS...


za zamknięciem powiek wolność
o której nie umiem myśleć

witka

Awatar użytkownika
tabakiera
Posty: 2803
Rejestracja: śr lip 15, 2015 8:48 pm
Płeć:

postawa

#2 Post autor: tabakiera » ndz sty 06, 2019 4:35 pm

biegnąca po fali pisze:
ndz sty 06, 2019 11:50 am
wyczekiwanie
bo może ktoś szyje właśnie kolejne kłamstwa albo płaszcz
pochłaniający odgłosy miasta
tętent mechanicznych koni bez kopyt i grzyw

bo może szyje z cudzego lata
albo dymu
gdy las kominów przerasta dumny dotąd starodrzew
spójrz

jak cicholuby schodzą się zewsząd
by podpatrywać niewidzialną rękę
taniec igły upuszczanej bezdźwięcznie
gdy roztargnienie bierze górę nad skupionym wokół mrokiem

jak przysuwają się bezszmerowo choć bezsennie
więc można by spodziewać się choćby westchnień
a tu nic
i próżno wypatrywać aplauzu

który wzruszając powietrze zmierzwiłby ugładzone włókna
dopuszczając brzęczenie muchy
gwizd kosa z lipy przy drodze
która na baczność rośnie
na rój
i szum w głowie



Inspiracja - poezja Sz. Florczyka
Stanisław Grochowiak
Kopiuję, bo Ty potem zmieniasz z dziesięć razy i moje komenty są z dupki wyjęte, a w zasadzie tak wyglądają. ;)

biegnąca po fali pisze:
ndz sty 06, 2019 11:50 am
pochłaniający odgłosy miasta
tętent mechanicznych koni bez kopyt i grzyw
Ty mnie nie musisz tłumaczyć, co to koń mechaniczny. Jednostka mocy, często podaje się ją, sprzedając samochody, więc może kojarzyć się z miastem, rozwojem cywilizacji (wszak mechanizm wyparł konia z grzywą, pyskiem i robieniem kupy). Dlatego nie rozumiem, po co dopisek, że bez grzyw i kopyt są konie mechaniczne.
biegnąca po fali pisze:
ndz sty 06, 2019 11:50 am
i próżno wypatrywać aplauzu
Wypatruje się wzrokiem, aplauz się słyszy. Można go nasłuchiwać lub wyczekiwać, nie wypatrywać.
biegnąca po fali pisze:
ndz sty 06, 2019 11:50 am
gwizd kosa z lipy przy drodze
która na baczność rośnie
- niby wiem, co rośnie przy drodze, ale nie wynika to z konstrukcji Twojej wypowiedzi.

Na mój gust to wiersz o tym, jak to wspaniale jest na wsi i kłamliwie w mieście. Jak rozwój cywilizacji wpływa na sielski i anielski obraz pól, łąk i śpiewających kosów.
Pewnie spłaszczam.

Dostrzegam niewielką inspirację wierszem "Płaszcz".
No i cień neologizmów, które lubi Szymek.
I Twoje przegadanie, narzekanie na świat oraz poczucie rytmu, które macie oboje.

:rosa:

PS: Nie narzekacie oboje na poczucie rytmu, tylko je macie. :cha:
To po to, żeby Ci błąd z drogą i lipą zobrazować.

:)
Ostatnio zmieniony ndz sty 06, 2019 4:40 pm przez tabakiera, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Mchuszmer
Posty: 660
Rejestracja: pn paź 26, 2015 9:15 pm

postawa

#3 Post autor: Mchuszmer » ndz sty 06, 2019 4:36 pm

Bardzo mi miło :-D
być choćby drobnym bodźcem do pisania, niemniej tu nie ma mowy o niesamodzielności, bo to bardzo po Twojemu wiersz
(nie doszukałem się odniesienia do jakieś konkretnego utworu Grochowiaka, ze swoich wylukałem motyw płaszcza, ). No, są dorodne brzmienia, które jeszcze zagęszczają ciężki, zawiesisty klimat. Napięcia, wyczekiwania, jakby na impuls, gest z zewnątrz, który ożywi, doda znaczenia temu, co zagłuszane. Aczkolwiek łatwiej tu przychodzi wnikanie w klimat, niż odpowiedz na pytanie, o czym dokładnie jest tekst. Ciekawy. Fajny neologizm(?) ugładzone.
Kombinuję czytając sobie w ostatniej strofie z przydrożnej lipy (/która...), choć fakt, że odpadałoby jedno z trzech rymujących się słów.
Na pewno pomyślałbym jeszcze nad pierwszym wersem ostatniej strofy, bo -ąc z tym poniżej trochę się zderza, więc może
który by wzruszył powietrze zmierzwił ugładzone włókna / dopuszczając... (mogłoby też być dopuścił i reszta bez zmian, ale wtedy zabrakłoby brzęczącego starcia głosek;-).
Szymek


Znowu pisałem z kimś jednocześnie:-)
Wers o grzywach i kopytach - też miałem ten problem, może faktycznie zbędne, aczkolwiek pomyślałem, że miało to być podkreślenie nie tego, czym są owe rumaki, ale tego, czego brak, natury, życia. Prędzej pomyślałbym, czy potrzebne jest "mechanicznych":-) (myślę też, że wers by lepiej brzmiał).
Zgadzam się z Dorotką co do tego aplauzu (choć co prawda głośnym wyrażaniem uznania jest też klaskanie, ale to by było już zbyt naciągane usprawiedliwienie), może czekać?
mchusz, mchusz.

Awatar użytkownika
biegnąca po fali
Posty: 2163
Rejestracja: pt kwie 08, 2016 6:24 pm

postawa

#4 Post autor: biegnąca po fali » ndz sty 06, 2019 4:54 pm

Dziś (wyjątkowo) bez jojczenia. Hi.
Zgadzam się ze wszystkimi uwagami. I odnośnie kopyt i grzyw, bo to niepotrzebne dopowiedzenie, i odnośnie niezrecznosci w sprawie lipy i drogi. Mam pewną wątpliwość co do "wypatrywania aplauzu" - chodziło mi o brawa. Brawa widać. I właśnie ten ruch, ruch dłoni, miał poruszyć powietrze. No. Ale się nie upieram. Nie w przypadku wiersza inspirowanego. Dzięki, tab.

Szymek - dziękuję za inspirację i spokój z jakim do niej podszedles. Grochowiaka "dociekliwi" dopatrza się w puencie. A z Ciebie starałam się podebrac styl. Te lekkość, melodyjnosc i nastrój, którym tak pięknie czarujesz/odczarowujesz szarą rzeczywistość:)
i przeszłość
dopóki widać ślady

AS...


za zamknięciem powiek wolność
o której nie umiem myśleć

witka

Awatar użytkownika
Mchuszmer
Posty: 660
Rejestracja: pn paź 26, 2015 9:15 pm

postawa

#5 Post autor: Mchuszmer » ndz sty 06, 2019 5:37 pm

No, skoro tak mówisz:-D. Dzięki.
Btw, podsunąłem czekać, bo na początku jest wyczekiwanie, choć sam wers gra;-).
mchusz, mchusz.

Alek Osiński
Posty: 5848
Rejestracja: wt lis 01, 2011 11:09 pm

postawa

#6 Post autor: Alek Osiński » pn sty 07, 2019 4:00 pm

biegnąca po fali pisze:
ndz sty 06, 2019 11:50 am
gwizd kosa z tej lipy przydrożnej
która na baczność rośnie
na rój
Ciekawy wiersz. Zastanawia mnie jednak
ta lipa na baczność. Bo lipa to akurat drzewo rozłożyste
mocno rozrastające się na boki. Nigdy bym jej
z pozycją "na baczność" nie skojarzył.

Generalnie końcówki nie do końca rozumiem,
chociaż brzmi - trzeba przyznać.

AS...
Posty: 1099
Rejestracja: pn lis 07, 2011 10:57 pm

postawa

#7 Post autor: AS... » wt sty 08, 2019 2:13 am

po nabraniu dalekiego dystansu
zaczynam czytać wiersze
... dla przyjemności

nadmienię jeszcze skromnie, że
rzucając igłą na szachownicę
można wyznaczyć liczbę pi
z zadziwiającą dokładnością...

pozdrowienia
:rosa:

Awatar użytkownika
eka
Posty: 11738
Rejestracja: ndz mar 30, 2014 10:59 am

postawa

#8 Post autor: eka » pt sty 11, 2019 11:13 pm

wyczekiwanie
(-) ktoś szyje właśnie (-) kłamstwa albo płaszcz
pochłaniający odgłosy miasta
(-)
(-)szyje z cudzego lata
albo dymu
gdy las kominów przerasta dumny starodrzew
spójrz

jak cicholuby schodzą się zewsząd
by podpatrywać niewidzialną rękę
taniec igły upuszczanej bezdźwięcznie
gdy roztargnienie bierze górę nad skupionym (-) mrokiem

jak przysuwają się bezszmerowo (-)bezsennie
więc można (-) spodziewać się choćby westchnień
a tu nic
(-) próżno wyczekiwać aplauzu

(on) wzruszając powietrze
zmierzwiłby ugładzone włókna
dopuścił brzęczenie muchy
gwizd kosa z (-) lipy przydrożnej
która na baczność rośnie
na rój
i szum w głowie



___________
Dobry liryk, Ewo. Zaciska krtań. Wybacz wersję bez kilku wyrazów.

Awatar użytkownika
biegnąca po fali
Posty: 2163
Rejestracja: pt kwie 08, 2016 6:24 pm

postawa

#9 Post autor: biegnąca po fali » czw sty 17, 2019 5:59 pm

Ewo, Jerzy - dzięki:)
i przeszłość
dopóki widać ślady

AS...


za zamknięciem powiek wolność
o której nie umiem myśleć

witka

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”