• Nasze rekomendacje
  •  
    Są rzeczy, o których wiemy, że je wiemy. Są rzeczy, o których wiemy, że ich nie wiemy. Ale są też rzeczy, o których nie wiemy, że ich nie wiemy.
    Donald Rumsfeld






    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    [email protected]
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     
  • Słup ogłoszeniowy
  •  
    Nasza Użytkowniczka Baska.S94 wydała swoją długo zapowiadaną powieść pt. "Echo obcych wspomnień".
    15 maja w Bibliotece Publicznej w niewielkiej miejscowości Boleszkowice w zachodniopomorskim odbędzie się jej pierwsza prezentacja połączona z wieczorem autorskim.
    Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy.
    Więcej informacji, w tym o możliwości zakupu książki znajdziecie tutaj.
    PYTANIE DO WSZYSTKICH.
    CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
    Więcej informacji



    JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
     

Francois Ravaillac

Miejsce na wszelką satyrę pisaną wierszem - fraszki, limeryki, tudzież dłuższe formy prześmiewcze
ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Zewediach
Posty: 92
Rejestracja: 23 wrz 2018, 13:57

Francois Ravaillac

#1 Post autor: Zewediach » 26 paź 2018, 16:21

Paryż, 1610 r.

Nie zapomnę nigdy egzekucji ojca mojego –
Królobójcy, człowieka bardzo pobożnego.
Służący i nauczyciel. Nigdy nie zbłądził.
Nie pozwolił, by Francją kalwinista rządził.
Kiedy nadszedł czas na wykonanie wyroku,
Pojechaliśmy na jeden z placów po zmroku.
Myślałem, że ojciec trafi pod gilotynę.
Zgotowano mu jednak tortury wymyślne.
Próbowano wydusić nazwiska wspólników.
Prawicę włożono do rozgrzanych węgielków.
Za to lewicę za grzeszną z góry uznano
I pod żadnym pozorem jej nie dotykano.
Dłoń, którą mnie tłukł i lał, do kości spalono.
Następnie, skórę ojca szczypcami szarpano.
Zdarto ją z jego rąk, nóg i klatki piersiowej.
Przygotowano roztwór cieczy rozpalonej.
Mieszanka siarki i wosku zalała rany.
Modląc się oraz krzycząc, ojciec był przytomny.
Następny w kolejce był olej i żywica.
Na końcu ciekły ołów wlano mu do pępka.
Po pół godzinie przyprowadzono rumaki.
Przytroczono je do kończyn ojca przez haki.
Wystrzelono z armaty i konie pobiegły.
Grube łańcuchy błyskawicznie się napięły.
Ojciec został rozpruty na kilka partycji.
Wtem tłum rzucił się na szczątki, celem konsumpcji.
Próbowano częstować polskiego magnata,
Jednak nie chciał wiedzieć, jak smakuje mój tata…

Co poradzić bez ojca, nie dano mi rady.
Takie już w dawnych czasach były Żabojady.
Fransła Ravalła,
Stracony na Placu de Gewła…
Fanatyczny katolik, który zamordował
I trafił do piekła, przed którym tak przestrzegał.

ODPOWIEDZ

Wróć do „RADOSNA TWÓRCZOŚĆ”