Ludy mu uwierzyły, czuł się bogiem prawie,
w pychę rósł i z drabinki spoglądał łaskawie.
Przechodził szary człowiek, jeden szczebel trącił...
Uszło dmuchane ego i w nicości skończył.
-
- Nasze rekomendacje
-
-
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
[email protected]
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
Z żalem muszę Was zawiadomić, że nasz kolega, wieloletni Użytkownik Ósmego piętra, a mój serdeczny przyjaciel, Edmund Sobczak, znany tu, jako Alchemik, pożegnał się z nami na zawsze.
Więcej na ten temat
Eviva l'arte
https://www.youtube.com/watch?v=xWjl4wQuWAc
Cicero "De re publica"
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
Pycha
- Lucile
- Posty: 4942
- Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
- Płeć:
Pycha
Rzeczywiście, na nadmiernie nadmuchany balon wystarczy mała szpilka,
na karierę - (odczytuję) korporacyjną - czyli bezwzględny wyścig po szczeblach drabiny; wyżej, wyżej, bo moje nienasycone ego pcha mnie w górę, nie zważając na ofiary - no bo przecież nie od dzisiaj wiadomo; „gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą” (a przysłowia bywają mądrością narodu - czyż nie?) oraz prawdziwe predyspozycje i wiedzę, no - bo także „kto pierwszy, ten lepszy”, czyli w kąt jakiekolwiek wyrzuty sumienia i już zaraz, za chwilę znajdę się na szczycie, a szare pospólstwo niech sobie pełza, co mi do tego; o cholera! – nie przewidziałem, że lekkie potrącenie jednego trybiku - szczebelka, może spowodować katastrofę, i po raz wtóry; o cholera! - im wyżej, tym boleśniejszy upadek i chyba bardziej boli zdegradowane ego, niż potłuczona dupa.
na karierę - (odczytuję) korporacyjną - czyli bezwzględny wyścig po szczeblach drabiny; wyżej, wyżej, bo moje nienasycone ego pcha mnie w górę, nie zważając na ofiary - no bo przecież nie od dzisiaj wiadomo; „gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą” (a przysłowia bywają mądrością narodu - czyż nie?) oraz prawdziwe predyspozycje i wiedzę, no - bo także „kto pierwszy, ten lepszy”, czyli w kąt jakiekolwiek wyrzuty sumienia i już zaraz, za chwilę znajdę się na szczycie, a szare pospólstwo niech sobie pełza, co mi do tego; o cholera! – nie przewidziałem, że lekkie potrącenie jednego trybiku - szczebelka, może spowodować katastrofę, i po raz wtóry; o cholera! - im wyżej, tym boleśniejszy upadek i chyba bardziej boli zdegradowane ego, niż potłuczona dupa.