• Nasze rekomendacje
  •  
    Są rzeczy, o których wiemy, że je wiemy. Są rzeczy, o których wiemy, że ich nie wiemy. Ale są też rzeczy, o których nie wiemy, że ich nie wiemy.
    Donald Rumsfeld






    UWAGA!
    JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
    [email protected]
    PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
     
  • Słup ogłoszeniowy
  •  
    Nasza Użytkowniczka Baska.S94 wydała swoją długo zapowiadaną powieść pt. "Echo obcych wspomnień".
    15 maja w Bibliotece Publicznej w niewielkiej miejscowości Boleszkowice w zachodniopomorskim odbędzie się jej pierwsza prezentacja połączona z wieczorem autorskim.
    Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy.
    Więcej informacji, w tym o możliwości zakupu książki znajdziecie tutaj.
    PYTANIE DO WSZYSTKICH.
    CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
    Więcej informacji



    JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
     

dawno dawno temu... (tekst ilustracyjny)

Tu możesz opublikować utwór, który - twoim zdaniem - nie powinien pojawić się na żadnym z wyżej opisanych for
ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
eka
Posty: 19039
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

dawno dawno temu... (tekst ilustracyjny)

#1 Post autor: eka » 24 paź 2025, 17:47

nowo przybyłej lisiczce na początku
wiele nie brakowało
większość lisków krążyła wokół niej
i energicznym bujaniem puszystych kit
zachęcała do spaceru: pyszczek w pyszczek

ogniście ruda lisiczka mino lęku przed ewentualnym
pazurzastym psychopatą w tym starym zagajniku
(chociaż tak naprawdę zawsze ją pasjonowały
opowieści ociekające krwią) postanowiła podbić
swoją wciąż nie za wysoką pozycję w stadzie
czyniąc wyjątek dla miłego i statecznego
pomocnika samca alfa (na wszelki wypadek
na spotkanie zabrała przyjaciółkę, z czego
prawa ręka szefa zadowolona chyba nie była)

mijały miesiące – coraz pewniejsza siebie lisiczka
i jej mentor (tudzież inne wciąż zafascynowane nią liski
lisiczki i podbiegające trollki) na polanach
chytruskowego lasu
za dnia ocierały się myślami
a nocą snuły plany – jakże inne

nasz mały rudzielec wraz z upływem czasu
coraz chciwiej pożądał statusu samiczki alfa
(chociaż – co tu ukrywać – wiedzy i doświadczenia
w cwanym móżdżku karmiącym się plotkami
i wydalającym kalumnie na mądrzejszą koleżankę
wciąż było zdecydowanie za mało)

usuń ją z polany – twardo rzuciła swojemu mentorowi
ja albo ona – groźnie dodała gdy odmówił
i... odeszła

wróci – powiedziała prawej ręce szefa – ta wybrana

ODPOWIEDZ

Wróć do „POZOSTAŁE WIERSZE”