• Nasze rekomendacje

osiedle strzeżone

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
tabakiera
Posty: 3550
Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
Płeć:

osiedle strzeżone

#1 Post autor: tabakiera » 05 lip 2018, 22:50

wyciszył się pejzaż
zagłuszył
zmieszane milczeniem nuty
majaczą
z braku gorączki
nie chcę dobierać im kluczy
umieszczać na cienkich liniach
więc kluczą bez horyzontów
głodne z przesytu muzyką
na wszystkie strony obrzmiałą

chcąc uciec od szumu ulic
przerobił się pejzaż
na szaro

Awatar użytkownika
EdwardSkwarcan
Posty: 2981
Rejestracja: 23 gru 2013, 20:43

osiedle strzeżone

#2 Post autor: EdwardSkwarcan » 06 lip 2018, 01:47

Czy ten wiersz nie powinien być w innym miejscu?

Awatar użytkownika
tabakiera
Posty: 3550
Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
Płeć:

osiedle strzeżone

#3 Post autor: tabakiera » 06 lip 2018, 06:01

EdwardSkwarcan pisze:
06 lip 2018, 01:47
Czy ten wiersz nie powinien być w innym miejscu?
Myślę, że tak, Edwardzie, jednak miałam już problem.
Kiedyś wyczytałam pod swoim tekstem długi wywód.
Wywnioskowałam z niego, że wszystko rymowane jest wg obecnych/tutejszych standardów tradycyjne.
No, może prawie wszystko.
Nie cierpię tego typu niedomówień i dywagacji.
To kłopotliwe, że aby wstawić wiersz trzeba nauczyć się całej klasyfikacji, a potem jeszcze skonfrontować swoją wiedzę z praktyką na Ósmym.
Czasem można się poczuć środkową częścią kapusty. ;)

Jakby co, zgadzam o przeniesienie do białych i wolnych.
A nawet wolałabym, tam większy ruch. ;)
Oby nie do Radosnej, już też przerabiałam pomysły z nią związane.


Jeśli nadal będzie z nim jakiś problem możecie usunąć, bo pouczania mnie na ten temat mam z lekka dosyć. :)
Oczywiście, że problem tkwi we mnie, nie chcę i nie umiem szufladkować.

Awatar użytkownika
jaga
Posty: 726
Rejestracja: 02 gru 2011, 19:33

osiedle strzeżone

#4 Post autor: jaga » 06 lip 2018, 08:22

strzeżone osiedla stały się częścią krajobrazu dużych miast
albo jak kto woli - strefą więziennictwa, tam wszystko jest szare
brakuje szumu ulic i klucz niedostępny
Jestem jaka jestem. Niepojęty przypadek, jak każdy przypadek.
Wisława Szymborska

Awatar użytkownika
tabakiera
Posty: 3550
Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
Płeć:

osiedle strzeżone

#5 Post autor: tabakiera » 07 lip 2018, 13:47

Dzięki, Jago.
Szare może nie do końca, bo bywa na nich sporo zieleni.
Ale brak tzw. duszy.

Awatar użytkownika
Lucile
Posty: 3775
Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
Płeć:

osiedle strzeżone

#6 Post autor: Lucile » 07 lip 2018, 16:25

Tab,
pozwól że dorzucę i ja swoje trzy grosze. Przede wszystkim dzielę wiersze na dobre i złe, ściślej; takie które mi się podobają oraz takie, w których nie znajduję nic – dla siebie. Zrobiłam to zastrzeżenie, bowiem odbiór wiersza to bardzo indywidualna, by nie rzec osobista, a nawet intymna, sprawa. I nie mnie o tym wyrokować – są znawcy i autorytety, Chociaż, no właśnie, chociaż... nie zawsze się z nimi zgadzam.

I na tym także polega niezaprzeczalny czar poezji, a czy wiersz jest rymowany, czy nie, nie ma tu nic do rzeczy. Współcześnie zacierają się pomiędzy nimi granice, chyba, że chce się uprawiać gatunek określony, sklasyfikowany, o sztywnych, ustalonych i okrzepłych (zastygłych) w teorii i historii literatury kanonach,
a szczególnie w jednym z jej kierunków - poetyce.

Wg mnie, ważny jest jej rozwój. A nawet przełamywanie schematów. I w tym problem, rzec można - „tu jest „pies pogrzebany”. Czy podporządkujemy i zamkniemy się ramach, czy też, każdy na swój sposób spróbuje podążyć nową, własną ścieżką? Bywa przecież, że wierszach wolnych wplecione są rymy (nie tylko kończące wers, ale znacznie częściej – śródwersowe), zaś, jak tym przypadku są one subtelne, delikatne i, przyznam, mnie to się podoba. I sprawa, czy test tradycyjny, czy wolny dla mnie jest drugorzędna.

Oczywiście, Tab, jeżeli zechcesz, przeniosę wiersz do wolnych, ale – podkreślam - to Twoja, i tylko Twoja decyzja.

A sam wiersz? Z gatunku tych, które mnie się podobają. Zgrabnie „uwersowiony” problem współczesnych miast. Zgadzam się z Jagą – większość z nich to szare, bez charakteru z oknami budynków zaglądającymi do sąsiednich, zbyt blisko zbudowanych kolejnych. Czasami trafi się skrawek zieleni, nie, nie łąka, czy nawet swobodna jej miniaturka, ale mocno w ryzy ujęta quasi rabatka. I także Ty masz rację, duszy w nich ze świecą szukać. No, i ta ostentacyjna alienacja, pooddzielania się szlabanami. Niedaleko mojego wolno stojącego bloku znajdują się dwa strzeżone osiedla: pozamykane, a każde składa się tylko z kilku budynków, drogi dojazdowej i ani jednego drzewa. I nawet jedno odgrodziło się od drugiego. Tylko muru granicznego brakuje i talentu na miarę Fredry, by tę niedorzeczność opisać.

Zgoda, nie wszystkie są takie, jednak na zamieszkanie w tych ekskluzywnych, wypasionych niewielu stać. Kiedyś i ja miałam pomysł przeniesienia się do takiego, kiedy jednak zorientowałam się cenach – to – pomimo nie prowadzenia hulaszczego życia, nie rozbijania się po Karaibach i innych Malediwach, nie popadnięciu zgubne i kosztowne nałogi (ojej, ale nudne miałam, mam życie!) oraz przepracowaniu kilkudziesięciu lat na wyższej uczelni, na niepoślednich przecież stanowiskach, taki „raj” był dla mnie niedostępny.

Serdeczności ślę z ósmego piętra mojego bloku, który pięknie otoczony jest krzewami i drzewami, w części także przeze mnie posadzonymi.

Pozdrawiam :kofe:
L
Non quivis, qui vestem gestat tigridis, audax


[email protected]

Awatar użytkownika
tabakiera
Posty: 3550
Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
Płeć:

osiedle strzeżone

#7 Post autor: tabakiera » 07 lip 2018, 20:43

Lucile - ja mieszkam na strzeżonym, ale na obrzeżach miasta.
Tak wyszło.
Wcześniej mieszkałam na ósmym piętrze, w kawalerce z ciemną kuchnią. Na warszawskim Bródnie. Widok miałam na stadion Poloneza i krzeczory.

Wtedy jak przyjechali do mnie znajomi, wybito im wszystkie szyby z samochodu i ukradziiono radio.
Pobliski kiosk też regularnie okradano.
Wszyscy wiedzieli, kto i nikt nic nie mówił.
A sklepowa mi kiedyś powiedziała: tego sera to ja tobie nie sprzedam. On dla nienaszych. Tygodniowy.
Teraz moi znajomi nie mają gdzie zaparkować.
No i muszą się spowiadać na bramce.

Wtedy sąsiadka czasem przychodziła z ciastem.
Teraz nie utrzymuję kontaktu z nikim z sąsiedztwa, każdy ma swoje życie.

Dzięki za komentarz.

A tekst chyba jednak powinien być w białych i wolnych, więc proszę o przeniesienie.

Awatar użytkownika
Lucile
Posty: 3775
Rejestracja: 23 wrz 2014, 00:12
Płeć:

osiedle strzeżone

#8 Post autor: Lucile » 08 lip 2018, 00:09

Dorka, jeżeli wolno mi tak się zwrócić - załatwione, przeniosłam wg Twojego życzenia.

Pozdrawiam i miłych snów
L
Non quivis, qui vestem gestat tigridis, audax


[email protected]

Awatar użytkownika
tabakiera
Posty: 3550
Rejestracja: 15 lip 2015, 20:48
Płeć:

osiedle strzeżone

#9 Post autor: tabakiera » 08 lip 2018, 11:36

Dzięki.

Awatar użytkownika
tetu
Posty: 1305
Rejestracja: 03 gru 2016, 09:44

osiedle strzeżone

#10 Post autor: tetu » 09 lip 2018, 01:20

Dobrze to ujęłaś Tab - brak duszy.
Kiedyś osiedla strzeżone to był prestiż i luksus, dziś niekoniecznie.
Ludzie zaczynają dostrzegać absurdy.
Klucze, kłódki, bramy jakby nie było ograniczają.
Wszystko sztuczne i pod dyktando.
Miało być pięknie, a wyszło...
W puencie odczytuję nutkę ironii.
tabakiera pisze:
05 lip 2018, 22:50
przerobił się pejzaż
na szaro

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”