• Nasze rekomendacje

szatańskie wersety

ODPOWIEDZ
Wiadomość
Autor
AS...
Posty: 1246
Rejestracja: 07 lis 2011, 22:57

szatańskie wersety

#1 Post autor: AS... » 21 lut 2021, 11:25

nie będę twoim mistrzem
Małgorzato
jestem tu tylko zwykłym kamieniarzem
trafiłem w serce marmurowej góry
ciosem zaklętym w nieskończoność kształtów

gdybym tknął dłutem
z wyżłobionej rysy
uszłaby wrzawa niestworzonej rzeszy
skończone dzieło jest jedynym życiem
w boskiej kreacji tkwią procesy śmierci

Awatar użytkownika
lczerwosz
Admin
Posty: 8780
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51

szatańskie wersety

#2 Post autor: lczerwosz » 21 lut 2021, 14:02

czyli immanentną cechą życia musi być śmierć;
a twórca, czy on jest jest katem?

Awatar użytkownika
eka
Posty: 13739
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

szatańskie wersety

#3 Post autor: eka » 21 lut 2021, 14:19

Trudne, a nieszatańskie wersy : )
Pierwsze co się narzuca to odwołanie do Rushdiego, drugie do Bułhakowa.

Wiersz zakazany, a raczej wydobycie treści grozi zemstą nieludzkich, pozaziemskich ajatollahów. Podmiot niewiele może zdradzić. Raczej odkuwa z zamkniętej w kamieniu Prawdy, która dotknięta dłutem może spowodować ujście wrzawy niestworzonej rzeczy. Rozumiem, że 'zabić' potencjalność Możliwego do zaistnienia.
Nieskończoność kształtów byłaby co najmniej znacznie ograniczona, tak?

Pewne rzeczy/prawa/zasady muszą pozostać w polu tajemnicy. Tak jak pojęcie nieskończoności. Od dziecka zmagam się, a raczej mój umysł z jej wyobrażeniem... no nie da się wyobrazić sobie przestrzeni bez granic. Instynktownie szuka się jej w czymś jeszcze większym. Nieograniczone pole jest dla moich myśli niedostępne.

Co więc jest? Skończoność. Dokładnie, w tym nasz ludzki wymiar. Istnienie. Stąd - dotąd. Poczęcie - śmierć. Oto pożyteczna, rozsądna nauka Mistrza.
Nie próbuj prostaczku z białka wiedzieć więcej, bo zniweczysz MNIE.

WOW, na jednym wydechu mi się pisało. Masz moc w pisaniu, AS...

Awatar użytkownika
lczerwosz
Admin
Posty: 8780
Rejestracja: 31 paź 2011, 22:51

szatańskie wersety

#4 Post autor: lczerwosz » 21 lut 2021, 14:54

eka pisze:
21 lut 2021, 14:19
Nie próbuj prostaczku z białka wiedzieć więcej
cudne

Awatar użytkownika
eka
Posty: 13739
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

szatańskie wersety

#5 Post autor: eka » 21 lut 2021, 15:01

Cisi wejdą do królestwa. No niestety.

AS...
Posty: 1246
Rejestracja: 07 lis 2011, 22:57

szatańskie wersety

#6 Post autor: AS... » 21 lut 2021, 16:20

lczerwosz pisze:
21 lut 2021, 14:02
czyli immanentną cechą życia musi być śmierć;
a twórca, czy on jest jest katem?
dokładnie tak

szanowna Eko
prostaczkowie z białka to cudo!
ale
rozmawiamy o możliwościach zaistnienia;
bo nawet w sensie prokreacji - to, że jesteśmy tutaj i dyskutujemy
to szansa jedna na miliardy;

"szatańskie wersety" to także tytuł mojego opowiadania,
które kiedyś napisałem, a które jest za słabe na samodzielną publikację
więc zamieszczę je tutaj; co nieco rozjaśni

AS...
Posty: 1246
Rejestracja: 07 lis 2011, 22:57

szatańskie wersety

#7 Post autor: AS... » 21 lut 2021, 16:27

jak napisałem "szatańskie wersety" (I) - Michał Anioł

przez przypadek. Usłyszałem kiedyś anegdotę o Michale Aniele: godzinami wpatrywał się
w marmurowy cios, a zapytany - co robisz? - odpowiedział krótko - rzeźbię.
Początkowo sądziłem, że mistrz planuje każdy ruch. W myślach mierzy kąty i siłę,
z jaką dłuto powinno uderzyć w kamień, ale coś mi nie pasowało do takiej interpretacji.
Przecież mistrzowie kierownicy nie zastanawiają się nad techniką jazdy, nie myślą
kiedy nacisnąć gaz, sprzęgło czy hamulec.
Płynnie pokonują trasę i wygrywają mordercze wyścigi.
Klasa Michała Anioła zdawała się wykluczać techniczny sens jego rozmyślań.
O czym więc myślał Michał Anioł?
I wtedy mnie olśniło.
Kamień był przestrzenią, w której uwięziono tysiące niestworzonych postaci.
Każda z nich oczekiwała na urzeczywistnienie, a mistrz dokonywał trudnego wyboru.
Mógł z marmurowego bloku wyrzeźbić każdą postać - jego umiejętności twórcze
na pewno na to pozwalały - ale z jednego kamienia można wyrzeźbić tylko jedną...
Myślę, że artysta zdawał sobie sprawę, że proces kreacji jest w istocie
procesem zabijania. Z każdym odpryskiem, każdą rysą na kamieniu umierały kolejne
możliwości, kolejne nieodwracalnie uchodziły w niebyt, przestawały istnieć całe tłumy,
rzesze, które mogły realnie zaistnieć.
W tworzeniu jest coś okrutnego - Michałowi śniły się pewnie postacie, które zamordował
dokonując jedynego wyboru.
Przez długi czas byłem przekonany, że moje rozumowanie przypisane Buonarrottiemu jest
całkowicie poprawne, jednak pewna myśl nie dawała mi spokoju. Rzeźby, których nie stworzył
Michał Anioł żyły nadal w jego niekoniecznie koszmarnych snach, albo w twórczych zamiarach.
Straciły nieodwracalnie możliwość zaistnienia w konkretnym bloku, ale nie przestały istnieć.
A skoro nie przestały, to muszą mieć swój świat.
Tak, tylko gdzie?
W odpowiedzi na to pytanie pomogło mi bardzo leniwe, ale zacne kocisko.
Ale o tym w następnym odcinku.

Awatar użytkownika
biegnąca po fali
Posty: 2337
Rejestracja: 08 kwie 2016, 18:24

szatańskie wersety

#8 Post autor: biegnąca po fali » 21 lut 2021, 16:42

:rosa:
i przeszłość
dopóki widać ślady

AS...


za zamknięciem powiek wolność
o której nie umiem myśleć

witka

Awatar użytkownika
eka
Posty: 13739
Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59

szatańskie wersety

#9 Post autor: eka » 21 lut 2021, 17:00

Szanowny AS...ie,
eka pisze:
21 lut 2021, 14:19
Podmiot niewiele może zdradzić. Raczej odkuwa z zamkniętej w kamieniu Prawdy, która dotknięta dłutem może spowodować ujście wrzawy niestworzonej rzeczy. Rozumiem, że 'zabić' potencjalność Możliwego do zaistnienia.
Nieskończoność kształtów byłaby co najmniej znacznie ograniczona, tak?
Dzięki za potwierdzenie powyższej interpretacji.

"Szatańskie wersety" Rushdiego są jednak bardziej znane. Szerzej zaistniały. : )

AS...
Posty: 1246
Rejestracja: 07 lis 2011, 22:57

szatańskie wersety

#10 Post autor: AS... » 21 lut 2021, 17:16

dokładnie
ale obiekty trójwymiarowe są tylko cieniami obiektów czterowymiarowych;
a cieni obiektów czterowymiarowych może być nieskończenie wiele;
podobnie, jak naszych płaskich cieni;
a poczciwe kocisko to kot Schrödingera;
matematyczne możliwości zaistnienia są znacznie większe
niż nam się wydaje...
ale stop: schodzimy na ziemię
:)

ODPOWIEDZ

Wróć do „WIERSZE BIAŁE I WOLNE”