Dotarło do mnie, że nikt z trzydziestu tysięcy
krakowskich poetów nie przyjdzie na mój pogrzeb,
już bez obawy przed obłożeniem ekskomuną.
Chichrałem się tym aż do obiadu, Na deser
była niemal namiętna epifania: Garou pozmywaj,
z ust żony nie do zdarciam niczym Cindy Crawford
z drugiej strony kawalerskiego lustereczka.
Ledwo zacząłem liczyć manowce,
nagle, we śnie, słabnący, najstarszy,
jeden z czterech szwagrów Apokalipsy,
nie mógł przerwać eutanazji na własne życzenie.
I oszalał.
-
- Nasze rekomendacje
-
-
Największą wolnością jest wolność od sensu.
Nie
viewtopic.php?f=142&t=462
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
[email protected]
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
"Straszny sen Dzidziusia Górkiewicza"
- eka
- Posty: 19013
- Rejestracja: 30 mar 2014, 10:59
"Straszny sen Dzidziusia Górkiewicza"
No cóż, i ironia, i dobre samopoczucie, całkiem znośnie rozpisały scenkę. : )
-
Strood
- Posty: 235
- Rejestracja: 24 paź 2025, 11:17
"Straszny sen Dzidziusia Górkiewicza"
Dzięki, po obejrzeniu programu o eutanazji. miałem ten sen z Bogdanem w roli głownej.