Byłem w tej secesyjnej kaplicy, jeszcze z dziurawym dachem.
Fundatorzy dogadywali się z Bogiem ze smakiem i na bogato.
Wojna wysadziła ich pałac, przemieściła ukraińską i polską ludność.
Ocalało pięć domostw, część niewinnych drzew owocowych
i cerkiew, w której składowano nawozy. Ludzie pamiętają osobliwą
konserwatorkę ikonostasu, narzekającą w ich pegeerowskim sklepie
na brak masła do polewania ugotowanych kolb kukurydzy.
Rodzinne mauzoleum, po remoncie, pełni rolę filialnego kościoła.
Kilka okazjonalnych mszy w roku, także dla wykorzenianych przez starość.
Tam, gdzie nie wchodzą traktory, zarastają zaszłości i refleksje.
Stary las może zaczynać od nowa.
-
- Nasze rekomendacje
-
-
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
[email protected]
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.