Aż rozpadam się na kawałeczki
przez moment jestem puzzlami
dzieci rzucały elementy z balkonu
z góry wyglądają jak kwiatki
zbiorę bukiet dla ciebie
stoisz na tym balkonie
że trzeba zaśpiewać serenadę
ukraść drabinę i uciec gdzieś razem
aż rozpada się na kropelki deszczu
przez kropelki prześwieca słońce
trawa szeleści ocierana o stopy
i słychać śmiech
-
- Nasze rekomendacje
-
-
czas kurczy się do białej
niezapisanej kartki kiedy myśl
przysiada na westchnieniu
Lucile
UWAGA!
JEŻELI JESTEŚ ZAREJESTROWANYM UŻYTKOWNIKIEM I MASZ PROBLEM Z LOGOWANIEM, NAPISZ NAM O TYM W MAILU.
[email protected]
PODAJĄC W TYTULE "PROBLEM Z LOGOWANIEM"
-
- Słup ogłoszeniowy
-
-
PYTANIE DO WSZYSTKICH.
CZY KTOŚ MA POMYSŁ NA SENTENCJĘ MIESIĄCA?
Więcej informacji
JAK SIĘ PORUSZAĆ POMIĘDZY FORAMI? O tym dowiesz się stąd.
23:44
-
Marcin Sztelak
- Posty: 5205
- Rejestracja: 21 lis 2011, 12:02
23:44
Wiersz chwili, nocny romantyzm? Nieźle, całkiem.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.