Przygoda Janka W.

Moderatorzy: alchemik, eka, Leon Gutner

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
Ewa Włodek
Posty: 5139
Rejestracja: 03 lis 2011, 16:59

Przygoda Janka W.

#1 Post autor: Ewa Włodek » 03 wrz 2013, 22:50

„Nie jestem pańskim sługą! Proszę mnie nie tykać” -
rzekł był chłopak z cukierni do arystokraty.
Ten, nie mogąc go z miejsca potraktować batem,
zażądał ukarania bezczelnego łyka.

Tupnął, fuknął, wyjechał. Pozostały – „sfery”.
Wszczęto śledztwo, i byli – a jakże – świadkowie:
zacukana służąca - „nic nie wiem, nie powiem”.
Senat karę uchwalił, nooo, nie bez kozery.

I wziął Szwajcar bizunem. Z rozmachem. Na rynku.
W majestacie bezprawia i pod okiem władzy.
A świat – gdy już zdarzenie dokładnie zobaczył,
oficjalnie się burząc, rżał w kułak po cichu.


Publiczna chłosta Jana Wazzana, wykonana w lutym 1822 roku na podstawie (sprzecznej z ówcześnie obowiązującym prawem Wolnego Miasta Krakowa) uchwały jego Senatu, który nie miał władzy ferowania wyroków, była kuriozum in minus w ówczesnej Europie Zachodniej.


misza
Posty: 1266
Rejestracja: 31 paź 2011, 10:58
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Poznańskie
Kontakt:

Re: Przygoda Janka W.

#3 Post autor: misza » 04 wrz 2013, 5:29

Czytałem kiedyś rodzaj przewodnika po Rzeczypospolitej Krakowskiej
z 1828 roku. To było kuriozum. Siły zbrojne stanowiło 29 policjantów.
W tym jeden konno. No i polskie, polityczne "piekiełko". :) :ok: :rosa:
Dwóch dobrych ludzi nigdy nie będzie wrogami,
dwóch głupich ludzi nigdy nie będzie przyjaciółmi
/ przysłowie kirgiskie /

Awatar użytkownika
Ewa Włodek
Posty: 5139
Rejestracja: 03 lis 2011, 16:59

Re: Przygoda Janka W.

#4 Post autor: Ewa Włodek » 04 wrz 2013, 14:13

Gloinnen pisze: :ok:
radam, radam, Glo...
:rosa: :rosa: :rosa:
misza pisze: No i polskie, polityczne "piekiełko".
nie piekiełko, Miszko, a piekło całą gębą, i nie tylko polityczne! Jak się słyszy o tym, co się drzewiej pod Wawelem wyczyniało, to się wierzyć nie chce! Jako jedna z ciekawostek: dopóki miasto nie zostało włączone do c.k. Austrowęgier funkcjonowało tu pięć odrębnych jurysdykcji (spadek po I Rzeczypospolitej): prawo królewskie (dla szlachty), prawo miejskie magdeburskie (dla mieszczan), prawo kanoniczne (dla duchowieństwa), osobne prawo dla Uniwersytetu (dla tak zwanej kadry oraz studentów) i oddzielne prawodawstwo dla Żydów. Ufff...
:) :) :)

Kochani, najpiękniej Wam dziękuję, ze wstąpiliście, poczytaliście i zainteresowaliście się tymi moimi ciekawostkami...
serdeczności Wam posyłam...
Ewa


Awatar użytkownika
Abi
Posty: 1121
Rejestracja: 02 lis 2011, 12:57

Re: Przygoda Janka W.

#6 Post autor: Abi » 06 wrz 2013, 22:39

hm...
czyżby współczesna peleryna i szpada

;) /A\

ble
Posty: 1131
Rejestracja: 31 paź 2011, 11:37

Re: Przygoda Janka W.

#7 Post autor: ble » 07 wrz 2013, 10:25

Witaj, Ewo :) Wiersz - cacuszko. I historia zankomita, delikatnie chwyciłaś ją rymami.
Buziaki :kiss:

Awatar użytkownika
Ewa Włodek
Posty: 5139
Rejestracja: 03 lis 2011, 16:59

Re: Przygoda Janka W.

#8 Post autor: Ewa Włodek » 07 wrz 2013, 17:41

Leon Gutner pisze: Leo z ciekawością
to mnie cieszy, Leonie...
:) :)
Abi pisze: hm...
czyżby współczesna peleryna i szpada
owszem, Abi, niektóre z tych historii - wypisz, wymaluj...
:rosa: :rosa: :rosa:
ble pisze: I historia zankomita, delikatnie chwyciłaś ją rymami.
oj, Olu, historia tyleż znakomita, ile żenująca - dla nas. Wstydu z tego było, a i śmiechu, że jesteśmy, jacy jesteśmy...Bardzo mnie ucieszyło, że Ci do gustu przypadł...
:rosa: :rosa: :rosa:
Kochani moi, najpiękniej Wam dziękuję, że jesteście, że daliście Swój czas wierszowi i powiedzieliście tyle dobrych, krzepiących słów...
moc najlepszego Wam posyłam...
Ewa

Nilmo

Re: Przygoda Janka W.

#9 Post autor: Nilmo » 09 wrz 2013, 16:22

Kiedyś zaczytywałem się w pitawalach. Chylę czoła za podjęcie się niełatwego tematu, zwłaszcza że udało Ci się bardzo dobrze oddać atmosferę minionych czasów.
Znaczenia kilku z pojęć, których użyłaś, musiałem sobie poszukać, bo bądź to zapomniałem, bądź ujrzałem po raz pierwszy.
Niby to kryminalistyka, ale uważam że najlepiej przekazująca mody, zwyczaje, obyczaje i historię...często poszczególnych kamienic. Tego nie dowiemy się z gadki przewodnika biegającego pomiędzy Barbakanem a sukiennicami. Ba tego nie dowiemy się nawet od wielu z tych, którzy dziś mienią się krakusami twierdząc iż są stąd. A jak można być "stąd", gdy "stąd" jest nam obce?
Kiedyś może wymienimy się wiadomościami, bo ja Kraków znam tylko z książek. Za to o Lublinie mogę gadać godzinami.
Tak trzymaj Ewa. Dziękuję.

Awatar użytkownika
Ewa Włodek
Posty: 5139
Rejestracja: 03 lis 2011, 16:59

Re: Przygoda Janka W.

#10 Post autor: Ewa Włodek » 09 wrz 2013, 20:04

Nilmo pisze: Niby to kryminalistyka, ale uważam że najlepiej przekazująca mody, zwyczaje, obyczaje i historię
właśnie tak, Nilmo, niby kryminalistyka, a na prawdę - życie, życie. A zbiorowość najlepiej się opisuje przez historie poszczególnych jednostek, wtedy widać i tło obyczajowe, i socjologiczne, a i psychologiczne. Kraków ma mnóstwo takich ciekawostek, ja "zaczęłam" od ogólnego rzutu okiem na miasto od tej strony mniej ładnej, mniej romantycznej i mniej cukierkowej w wierszu "Mały Rzym", no i zrobił mi się cykl, bo ten jest przecież - kolejny. Może będą - następne? I dlatego bardzo się cieszę, że doceniasz...
Nilmo pisze: Kiedyś może wymienimy się wiadomościami, bo ja Kraków znam tylko z książek. Za to o Lublinie mogę gadać godzinami.
z ogromna przyjemnością, tym bardziej, że Lublina nie znam, jeśli nie liczyć chyba jednej okazjonalnej wizyty...
:)
ślicznie Ci dziękuję, że wstąpiłeś, dałeś czas wierszowi i podzieliłeś się ze mną Swoimi przemyśleniami...
Serdeczność posyłam z uśmiechem...
Ewa

ODPOWIEDZ

Wróć do „TRADYCYJNE FORMY RYMOWANE”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości