Grzęda Sokalska

Proza w pigułce, drabble.

Moderatorzy: skaranie boskie, Gorgiasz

Wiadomość
Autor
witka
Posty: 3018
Rejestracja: 28 wrz 2016, 12:02

Grzęda Sokalska

#1 Post autor: witka » 16 kwie 2018, 11:13

Jestem młodszy i mimo niedowładu nóg bardziej mobilny od sióstr.
Dzięki uprzejmości siostrzeńca, co roku jeżdżę na przeciwległy koniec Polski, z myślą, że którąś z nich widzę ostatni raz. Jeżeli nawet rozmawiamy o tym, to pogodnie, zadowoleni z końcówek życia, i relacji między naszymi podrodzinami.

Poprzedni maj. Dojeżdżaliśmy tym samym rzęchem jak w poprzednim roku, na doświadczonych, łysych zimówkach. Ja na przeciwbólowych prochach, które certyfikowały eksportowość prawego półdupka. Choćby do Paryżewa i z powrotem.

Za kolejnym skrzyżowaniem zarżalem jak koń przed bitwą – o kurteczka, bankomat!
Przy mijaniu okazało się, że to wbita na miedzy, osłonięta niebieską folią tablica, informująca o początku kilkudziesięciohektarowego pola z uprawą jakiejś doświadczalnej odmiany.

W słońcu tłusta ziemia przypominała uchwycony w pamięci falujący brzuch, plonujący spełnianiem kobiety. Lepiła się do butów, po deszczu zanadzała do chałupy, kursowego autobusu z kresowym zaśpiewem, teraz – jak ironia, nieodżałowanych dziewcząt.

Doładowani gościńcami, w powrotnej drodze złapaliśmy dwie gumy.
Pomyślałem, że nie wyrosłem ze swoich gumowców, a życie jest obsianym zgoninami czasu, odrolniczonym snem, i zasiedzeniem.
Nie bój się snów, dzielić się tobą nie będę. - Eka

ODPOWIEDZ

Wróć do „OKRUCHY PROZATORSKIE”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość