W hołdzie generałowi Jaruzelskiemu

Dyskusje światopoglądowe. Uwaga na wybuchowe tematy!

Moderatorzy: skaranie boskie, nie

Wiadomość
Autor
Tomasz Kuza
Posty: 35
Rejestracja: 27 mar 2012, 19:27

W hołdzie generałowi Jaruzelskiemu

#1 Post autor: Tomasz Kuza » 25 paź 2013, 22:15

Skaranie Boskie:
Szczerze mówiąc, nie rozumiem odniesienia tytułu do treści.
Jeśli hołd, to raczej nie tak "rozczłonkowany".
Dopisek pod, hmm, wierszem sugeruje raczej co innego, niż tytuł.
Utwór do głębi skażony ideologią, nastawiony na ośmieszenie wspomnianego w tytule adresata hołdu. Tego typu wypowiedź (nawet literacka) nosi znamiona godzenia w czyjeś dobra osobiste (w tym przypadku gen. Jaruzelskiego).
Ponieważ nie jest moją rzeczą rozstrzyganie, kto jest bohaterem, a kto kutasem, a regulamin Ósmego piętra zabrania działań naruszających polskie prawo, zamykam ten temat do czasu podjęcia dalszych decyzji.


Skaranie Boskie:
Po konsultacji z Gloinnen, postanowiliśmy przenieść temat do właściwego działu, Autora zaś ukarać upomnieniem.
W uzasadnieniu:
Potraktowanie epitetem, powszechnie uważanym za obraźliwy (kutas), osoby wymienionej z imienia, lub nazwiska, może być ścigane zarówno z powództwa cywilnego, jak i z urzędu. W poczuciu odpowiedzialności za portal, nie możemy dopuszczać do rozpowszechniania podobnych wystąpień. Oczywiście Autor sam odpowiada za swoje słowa, dlatego powinien, przed dokonaniem publikacji, pomyśleć o ewentualnych konsekwencjach. Utwór będzie przechowywany w ukrytym dziale na wypadek, gdyby ktoś zażądał od nas jego udostępnienia. Autor otrzymał jedynie upomnienie (najniższy wymiar kary dyscyplinarnej na portalu), ze względu na jego dotychczasową nienaganną postawę i domniemaną dobrą wolę, towarzyszącą publikacji. Mamy nadzieję, że podobne ekscesy nie przytrafią mu się w przyszłości.


Tomasz Kuza:
Gdy chcesz opisać prawdę, elegancję pozostaw krawcom. - Niejaki Albert Einstein.


Skaranie Boskie:
Wszystko się zgadza, Tomku. Elegancja niech zostanie u krawców. Jednak pozostaje pytanie, co to jest prawda?
Podobno są trzy. Moja prawda, twoja prawda i gówno prawda. Którą wybierasz?
Zresztą nie o prawdę tu chodzi, a o pisanie niezgodne z prawem. Jeśli napisałbym publicznie, że Tomasz Kuza jest kutasem, popełniłbym przestępstwo. Mógłbyś mnie ścigać z powództwa cywilnego, albo zgłosić ten fakt w prokuraturze, dodając jej, i tak nieźle zawalonej, dodatkowej roboty. Jako administrator portalu muszę dbać o przestrzeganie prawa, stąd moja reakcja.
Gdyby chodziło o prawdę - a tu akurat się mijamy - dałbym Co ostrzeżenie, albo nawet bana. Ponieważ jednak tego typu cenzurę odrzuciliśmy u podstaw tworzenia portalu, dostałeś tylko upomnienie, żebyś w przyszłości jednak ważył słowa. Choćby po to, żeby samemu sobie nie napytać biedy, nie wspominając już o nas.
Mam nadzieję, że ten żałosny przypadek nie zmieni naszych dobrych, forumowych stosunków.
Jeszcze raz pozdrawiam i zapraszam na - niestety tylko wirtualne – piwo.


Tomasz Kuza:
Akurat wszedłem na forum i przeczytam twoją wiadomość, więc pozwolę sobie odpowiedzieć:
Gdyby w „Wujku” zabili twojego ojca, to niemiałbyś problemów z rozróżnieniem prawdy. I zaufaj mi, że jest tylko jedna. Jesteś zapewne młodym człowiekiem, więc nie wiesz, że żeby zostać członkiem KC, trzeba było wiedzieć komu wchodzić w dupę. Więc nie tylko jest to prawda, ale bardzo celna prawda. Zawsze byłem idealistą i pójście do więzienia za nią byłoby dla mnie przyjemnością, więc nie straszne mi konsekwencje, a wy po prostu trzęsiecie gaciami. Na dowód tego przytaczam linki do forów, gdzie nie mieli takich rozterek. Link 1, link 2, link 3. Wracając do tamtych czasów, to wtedy rzeczywiście miałbym się czego obawiać, bo za taki tekst nieznani sprawcy odbiliby mi pewno nerki. Ale teraz nieznani sprawcy się postarzeli a sam generał nie parał się nigdy mokrą robotą, więc spoko. Jeżeli chodzi o ważenie słów, to Jaruzelski chyba nie bardzo je ważył, kiedy chodziło o ludzkie życie.


Skaranie Boskie:
Mylisz się, co do mojego wieku i możliwości pamięci.
Jest stare powiedzenie, że tylko krowa nie zmienia zdania. Ja je zmieniłem pod wpływem sensownych argumentów i wiedzy, jaką posiadłem w okresie, w którym ginęli górnicy w "Wujku" i późniejszych.
Równolegle z protestem w kopalni, ja "odważyłem się" zaprotestować tekstem (nie napisanym na jakimś podrzędnym forum, ale - będąc żołnierzem zasadniczej służby, wypowiedzianym publicznie wysokiemu dowódcy wojskowemu w oczy). Nie trafiłem za to na szafot, ale poniosłem pewne konsekwencje.
Nie rzecz tu jednak w chwaleniu się, mniej, lub bardziej styropianową przeszłością, tylko w przestrzeganiu prawa. Nawet, jeśli kiedyś inni go nie przestrzegali. Uważam, niezależnie od zapisów kodeksowych, że stosowanie metod, z którymi kiedyś próbowało się walczyć, nie licuje z godnością walczącego.
I jeszcze jedno.
W większości byli bojownicy antykomunistyczni mienią się katolikami. Nie wiem, czy Ty również. Myślę, że nie, bo gdybyś jednak się mienił, zapewne zastosowałbyś w podobnych przypadkach casus apostoła Piotra (Mt 18,21-35). Wszyscy rządzący w tamtych czasach, jeśli jeszcze nie stanęli na sądzie ostatecznym, niebawem zapewne na nim staną. Jaki jest więc sens ciągać ich jeszcze po ziemskich?
Dobra, to już temat na inną dyskusję.
Jedno pozostanie niezmienione. U nas będziemy przestrzegać prawa.


Tomasz Kuza:
Zapytaj o to rodzin tych górników.


Skaranie Boskie:
To jest demagogia.
W czasie stanu wojennego zginęło, lub odniosło rany również kilku milicjantów i żołnierzy, którzy niekoniecznie z własnej woli pełnili służbę. Dlaczego ich rodzin nie pytasz o to samo?
Powiesz, że wiedzieli co robią i mogli odmówić?
A czy górnicy nie wiedzieli? W przeciwieństwie do nich, tych pierwszych zmuszano do wykonywania określonych zajęć. Niestety, nie każdy odważył się odmówić, podobnie, jak nie każdy górnik potrafił się zastanowić. Po latach widać, kto ślizgał się wówczas na ich plecach, żeby później wpasować się w ciepłe kapcie władzy. I między innym dlatego zmieniłem zdanie.
Tragedia rodziny zaś, jest zawsze taka sama. Nieważne, czy ginie górnik, murarz, czy prezydent.
Uważam, że mógłbyś założyć temat w dziale "moim skromnym zdaniem" o ludzkich wyborach i koniecznościach tamtego okresu. Fakt, że temat przewałkowany już we wszystkie strony, ale może jeszcze coś da się z niego wywałkować.
I na koniec - nasza reakcja na twój wiersz nie wynika z - jak to ładnie nazwałeś - trzęsienia gaciami, tylko z przyzwoitości. Gdyby bowiem ktoś, mający do Ciebie - nieważne, prawdziwe, czy urojone - pretensje, próbował Cię o cokolwiek pomówić, tudzież insynuował jakieś winy, albo - jak Ty - par excellence nazwał kutasem, zareagowalibyśmy identycznie, pomimo, że nie jesteś generałem i nie nazywasz się Jaruzelski.
A tak prywatnie - skoro już przy trzęsieniu czymkolwiek jesteśmy, pozwolę sobie zauważyć, że dziś odwaga znacznie potaniała. Zapewne inna byłaby moja reakcja, gdybyś ten tekst opublikował ze trzydzieści lat temu. Dziś ani na przyjemność odsiadki, ani na problem z nerkami za to się nie załapiesz, daremny trud.
Pozdrawiam i proponuję mały toaścik.


Tomasz Kuza:
Aż tak cię to wzięło? Widocznie coś w tym tekście jest, skoro sam administrator zaszczyca mnie tyle razy odpowiedzią. Szkoda, że nie na forum. Inni też mogliby się wypowiedzieć.
P.S.
Gdzie niby zginęli ci milicjanci i żołnierze?

Nilmo

Re: W hołdzie generałowi Jaruzelskiemu

#2 Post autor: Nilmo » 26 paź 2013, 22:02

W stanie wojennym "Jaruzelski - kutas" itp, malowaliśmy z chłopakami na nie jednej ścianie miasta. I nie tylko my.
Mam pytanie. Czy imć Jaruzelski zrehabilitował się w jakiś sposób, od tego czasu kiedy słusznie kutasem go zwamo, bo mi nic o tym nie wiadomo?
Decyzje tegoż człowieka, doprowadziły do śmierci przynajmniej kilkudziesięciu i uwięzienia tysięcy osób. Że były to uwięzienia naruszające wolność obywatelską, od dawna wszystkim wiadomo i nikt nie śmie tegoż podważać.
Czy naprawdę po to ten naród takich kutasów obalał, aby dzisiaj karać ludzi za to, że nie zmienili o kutasie Jaruzelskim zdania?
Nie boję się pozwania o zniesławienie, bo zniesławić to można kogoś sławnego. A Jaruzelski własnymi czynami sam się zniesławił że już gorzej nie można.
W stanie wojennym dzięki rozkazom tego chuja o obowiązku noszenia przy sobie dowodu, którego nie miałem idąc z dziewczyną na pasterkę, ZOMO-wskie niewyżytki skopały mnie w bramie, że na czworakach do domu wracałem. Skąd ja miałem wiedzieć o obowiązku noszenia dowodu 11 dni po wprowadzeniu stanu wojennego, skoro bandyci TV opanowali, a na mordę tego kutasa w czarnych okularach w środku zimy, patrzeć nikt nie mógł, ani słuchać jego dyktatorskich komunikatów?
Póżniej, ucząc się dorabiałem sobie rozwożąc chleb z piekarni od 3- ciej w nocy. Miałem dzięki temu przepustkę na godzinę milicyjną na trasie dom- praca. Leżałem na ziemi szukając jej po kieszeniach, kiedy mnie kopali skurwysyny, nie słuchając że mam prawo być gdzie byłem o tej porze. Też mam ZOM-iaków PANAMI teraz nazywać choć nadal są dla mnie skurwysynami?
Skaranie, Gloin...Mówicie o zniesławieniu. Sami się zniesławiacie karając chłopaka za to że kutasem kutasa nazwał.
To ze inni poszli z nim na współpracę przy okragłym stole i wybrali chuja prezydentem, a Kiszczaka, chuja nr2, wicepremierem, to ja czniam, tak jak czniam to czy nam inwazja ruska groziła czy nie groziła. Kiedyś jak nam groziła to oficerstwo spierdalało. Leopiej żeby znowu spierdalało niż tak jak zrobili w stanie wojennym, że zaczęli bić i więzić swoich.
Ja jestem taki litościwy że nawet krytykuję tych którzy Jaruzelskiego chcą widzieć w więzieniu. Stary jest i tego starcom robić człowiek nie powinien. Ale jest starym kutasem i tego to mu nikt nie odnierze, bo na to zapracował sumiennie.
Oczywiście możecie i mnie ukarać. Najlepiej od razu wydaleniem, bo wstyd mi tu teraz być.
Zwłąszcza że z tego co czytam gościu pojechał Jaruzelowi w wierszu. A od kiedy to w poezji nie wolno wyrażać własnych uczuć? Czyżby wróciły czasy "zakazanych piosenek"?.
Pseudo logiki administracji nie obczajam. Wielu milicjantów i ZOMO-wców, nie stanęło i nie stanie przed sądem, za to czego dopuszczali się w stanie wojennym, korzystając z "pozwoleństwa" Jaruzela. A mimo to nie spotkałem jeszcze Polaka który by tego nie nazwał skurwysyństwem. A Wy, wodzowi skurwysynów kazecie mówić dzisiaj per "PAN"?
To co Skaranie nazywasz łamaniem polskiego prawa, jest łamianiem z Twojej strony historycznej prawdy. Nawet zwolennicy Jaruzela nie posuwają się do tego żeby pisać iż się ładnie zachował.
Rozważa się tylko czy miał podstawy aby się zachować jak kutas. Bo że się tak zachował wobec rodaków, w to nikt ptócz Ciebie raczej nie wątpi.
Kto ma usrane ręce, do stołu z ludźmi siadać nie powinien. A tych rąk niestety umyć się nie da.

Sede Vacante
Posty: 3343
Rejestracja: 27 sty 2013, 23:52
Lokalizacja: Dębica

Re: W hołdzie generałowi Jaruzelskiemu

#3 Post autor: Sede Vacante » 27 paź 2013, 8:27

Ja jestem za młody, w osiemdziesiątym pierwszym dopiero się urodziłem, ale o ile historia się nie myli i ta szmata Jaruzelski robił laski z połykiem Ruskom, to nie powinien do końca życia wyjść z więzienia.
Zdrajcy narodu(nie jest to jakieś moje skrajnie nacjonalistyczne podejście, tylko normalnie, patriotyczne) powinni wisieć i tyle. Czy Jaruzelski jest kutasem? To byłby prezent dla niego, napisać o nim tak i tak to pozostawić.
To jest człowiek, który powinien siedzieć w najgorszym z możliwych więzień, w najgorszym z obozów pracy. Znam masę ludzi władzy - jakbyś im dał karabin i prawo, to by w imię władzy i mamony pozabijali co trzeciego.
Pewnie "my" też, nie ukrywam. Ale my w obronie własnej godności i ja tu jednak widzę różnicę. Jaruzelski, szmata, siedział na stołku i było mu zajebiście wygodnie być kimś, mieć splendor itp.itd. i ruskim w dupie grzebać, żeby ich połechtać. A teraz wielki lament?
Kur..... błagam. Dla takich ludzi jest tylko jeden dobry sposób na przyszłość. Dożywocie w kołchozie.
"Nie głaskało mnie życie po głowie,
nie pijałem ptasiego mleka -
no i dobrze, no i na zdrowie:
tak wyrasta się na człowieka..."


W. Broniewski - "Mannlicher"

ayalen

Re: W hołdzie generałowi Jaruzelskiemu

#4 Post autor: ayalen » 27 paź 2013, 9:07

off topem polece, moderator moze to wyrzucic do kosza, ale nie daruje sobie: nie ten jest glupcem w kim inni widza glupca- zwykle najwiekszym okazuje sie ten kto innych nazywa glupcami, maskujac w ten sposob wlasna glupote. Szmata, kutas i inne kwiatki sa adekwatnie na poziomie osobnikow widzacych w innych szmaty i kutasy.Tylko dno bywa az tak bezwzgledne i jednostronne. General Jaruzelski to bardzo tragiczna postac i trzeba byc kompletnym slepcem zeby tego nie widziec.

Sede Vacante
Posty: 3343
Rejestracja: 27 sty 2013, 23:52
Lokalizacja: Dębica

Re: W hołdzie generałowi Jaruzelskiemu

#5 Post autor: Sede Vacante » 28 paź 2013, 8:53

Nooo, ayalen - "kobieto pisząca z wieloma błędami" - w takim razie Hitler wcale nie był szmatą, kutasem, potworem. Oj tam, ludzie tak gadali,a le to baaardzo tragiczna postać.
Ty, moze ona nawet była ciekawa, hm.....
No i mamy jeszcze Stalina. Ten też był wporzo, tylko ludzie się uwzięli, bo najlepiej oceniać kogoś, anie siebie i inne pierdoły...
Kto tam jesczze?
....
No. Pozostanę przy swoim.
"Nie głaskało mnie życie po głowie,
nie pijałem ptasiego mleka -
no i dobrze, no i na zdrowie:
tak wyrasta się na człowieka..."


W. Broniewski - "Mannlicher"

Nilmo

Re: W hołdzie generałowi Jaruzelskiemu

#6 Post autor: Nilmo » 28 paź 2013, 9:12

General Jaruzelski to bardzo tragiczna stac i trzeba byc kompletnym slepcem zeby tego nie widziec.
Przecież piszemy że tragiczna. Jeśli rodzisz się człowiekiem a starzejesz kutasem to naprawdę tragedia.
Spotykałem się aylen w jeziorach z podwójnym dnem, ale widzę że ty sięgnęłaś trzeciego z bardzo dużą zawartością mułu. Wasilewska to "przypadkiem" nie jakaś twoja bliska rodzina?
Ale cóż, widziałem w życiu wiele i wcale mnie nie dziwi że ktoś może kutasa lubić.
Jaruzelski miał wybór - albo słuchać rozpadającego się molocha komunistycznego i uwięzić tysiące polskich patriotów, albo, jeśli nie potrafił podołać w honorowy sposób sytuacji, podać się do dymisji, zanim mu napletek czoło porósł. Wybrał pierwsze, splamił Polski mundur i tak mu z napletkiem zostało. Tyle w temacie.

ayalen

Re: W hołdzie generałowi Jaruzelskiemu

#7 Post autor: ayalen » 28 paź 2013, 9:14

wole robic literowki ktore zawsze mozna poprawic, niz bladzic w tym co zasadnicze. A Ty- mezczyzno majacy sie za bezblednego, pilnuj swoich bledow. Wybacz ze nie odpowiem na dalsza czesc Twojego postu, po pierwsze- nie mam ochoty na dyskusje polityczne, po drugie- nie mam ochoty na zadne dyskusje z Toba, ani Tobie podobnymi. Milego dnia
Jesli moge prosic moderatora o dopisanie dwoch brakujacych liter "po" w slowie
" postac" w moim poprzednim poscie.
Przepraszam adminow za dwa ostatnie wpisy, obiecuje juz nie zabierac glosu, po prostu przykro bylo patrzec na ludzkie szmacenie sie.

Awatar użytkownika
Gloinnen
Administrator
Posty: 12569
Rejestracja: 29 paź 2011, 0:58
Lokalizacja: Lothlórien

Re: W hołdzie generałowi Jaruzelskiemu

#8 Post autor: Gloinnen » 28 paź 2013, 9:38

No i mamy znowu przykład na to, że zawsze, wcześniej czy później, zadziała prawo Godwina. No więc skoro tak...

Czy gdyby ktoś tutaj napisał nowy "Mein kampf", to również mielibyśmy udawać, że tego nie widzimy?

Na razie bez rozpisywania się, odniosę się tylko do kilku konkretnych zarzutów.

Nikt przecież pana Tomasza Kuzy niczym nie ukarał; ponieważ jednak w prawie polskim istnieje pojęcie zniesławienia, a nazwanie osoby wymienionej z imienia i nazwiska (żyjącej) chujem, kutasem - naszym zdaniem - pod to pojęcie podpada - dlatego zdecydowaliśmy się na podjęcie określonych działań. Identycznie zachowalibyśmy się, gdyby podobne określenia padły pod adresem jakiejkolwiek innej osoby, niezależnie od uwarunkowań politycznych, historycznych, religijnych - mógłby to być równie dobrze kardynał Dziwisz, Jurek Owsiak, Daniel Olbrychski, czy przysłowiowy Jan Kowalski. Podkreślam zatem, że nie uwzięliśmy się na żadnego użytkownika za jego poglądy; punkt 10/II regulaminu obowiązuje także i administrację. Dawni użytkownicy mogą pamiętać jeszcze moje zawieszenie z powodu nazwania Donalda Tuska zdrajcą. Tak więc w mojej ocenie nie ma tutaj żadnych personalnych szykan, lecz konsekwentna polityka i stosowanie zasad, którym podlegać powinni wszyscy bez wyjątku.

Dyskusja dyskusją, natomiast można polemizować w ramach norm, które zostały stworzone przez ludzi stojących znacznie wyżej niż admini, a do których przestrzegania po prostu jesteśmy zobowiązani jako gospodarze strony. Przypuszczam, że gdyby nie o generała Jaruzelskiego chodziło, kto inny mógłby tu zaprotestować, albo nikt by tego nie zrobił (mniejszy kaliber i mniejsze kontrowersje), i podejrzewam, że nie taki byłby obrót rozmowy i ocena naszych działań.

Inna sprawa - to osobiste poglądy polityczne poszczególnych osób, ich własna ocena faktów historycznych, ich doświadczenia i płynące z nich refleksje, wnioski, odczucia, itp. Jak widać na załączonym obrazku, administratorzy takich mieć nie mogą, a już w żadnym wypadku nie powinni ich ujawniać - nawet w rozmowach prywatnych. Mieliśmy już przypadek, że kogoś wywiało stąd, ponieważ adminka to obrzydliwe pisowskie robactwo. No cóż... Na dobrą sprawę, jedynymi osobami, które powinny tu mieć mordę na kłódkę (żeby innym wolno było wszystko) są właśnie administratorzy. Niezależnie od funkcji, do jakich są zobligowani "z urzędu", o tym nawet nie wspomnę. Jak również o tym, co myślę na temat upubliczniania prywatnej korespondencji.
Niechaj inny wiatr dzisiaj twe włosy rozwiewa
Niechaj na niebo inne twoje oczy patrzą
Niechaj inne twym stopom cień rzucają drzewa
Niechaj noc mnie pogodzi z jawą i rozpaczą

/B. Zadura
_________________
E-mail:
[email protected]

ayalen

Re: W hołdzie generałowi Jaruzelskiemu

#9 Post autor: ayalen » 28 paź 2013, 9:40

no przeciez...przysiegam, ostatni raz.
Ktos moze i moze kutasa lubic, tylko zeby nie byl zaslepiony jak Ty, drogi Nilmo- te normalne bywaja calkiem do rzeczy. A Ty jesli widujesz podwojne czy nawet potrojne dna- to chyba tracisz kontakt z rzeczywistoscia, biorac zludzenia za rzeczywistosc. Ocknij sie, poodychaj gleboko. Moze w jakims przeblysku wpadniesz na to ze ocenia sie czyny, sadzac za nie ludzi, a nie odwrotnie jak to robicie. To ze Pan Bezbledny wyjechal z Hitlerem, nie dziwi mnie, na nic wiecej nie byloby go stac, nawet na uswiadomienie sobie ze normalny= zdrowy na glowe czlowiek nie dopuszcza sie takich czynow. Ale czegoz zadac od ...wiadomo. Milego dnia obu Panom, prosze o nie adresowanie ewentualnej odpowiedzi do ayalen, poniewaz owa nie zamierza tu zagladac, wiec milej zabawy w plucie, niektorzy potem nazywaja to deszczem nawet.

Sede Vacante
Posty: 3343
Rejestracja: 27 sty 2013, 23:52
Lokalizacja: Dębica

Re: W hołdzie generałowi Jaruzelskiemu

#10 Post autor: Sede Vacante » 28 paź 2013, 10:55

Jeśli rodzisz się człowiekiem a starzejesz kutasem to naprawdę tragedia.
:bravo: :ok:
Jaruzelski miał wybór - albo słuchać rozpadającego się molocha komunistycznego i uwięzić tysiące polskich patriotów, albo, jeśli nie potrafił podołać w honorowy sposób sytuacji, podać się do dymisji
Otóż to. Czy można jaśniej? :no:

A co do zawieszenia Glo. za pewne słowa o pewnym Panu - ? -... też uważam, że jest zdrajcą. Zero polemiki. Jest i kropka.
"Nie głaskało mnie życie po głowie,
nie pijałem ptasiego mleka -
no i dobrze, no i na zdrowie:
tak wyrasta się na człowieka..."


W. Broniewski - "Mannlicher"

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOIM SKROMNYM ZDANIEM”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość